Olej w cyckach

Opublikowano 3 października, 2012

 

Bohaterka artykułu w „Dzienniku Wschodnim” cierpiała na niedobór  cycków, mózgu i pieniędzy.

Fakt, iż desperacko zdecydowała się uzupełnić jeden z powyższych niedoborów samodzielnym wstrzyknięciem oleju spożywczego w piersi zamiast w pusty łeb – wskazuje, iż to nie brak rozumu – ale niedobór tkanki w gruczołach mlecznych najbardziej jej doskwierał.

Dlaczego ?

Ano dlatego szanowni Panowie – że jako wzrokowcy, a nie mózgowcy – preferujecie duże cyce od dużych mózgów. Z wiekiem sami pocąc się nad michami kapusty ze schabowym i przy piwie – takowych się dorabiacie.

Poza tym – inteligentne kobiety generują inteligentne problemy. Inteligentne problemy powodują impotencję, to wie każdy. Proste. A człowiek nie chce w domu czy – tfu ! – w wyrku albo tam na biurku, pralce, podłodze głowić się i kombinować jak przy takiej nie wyjść na wymniszonego niczym kot debila, c’nie ?

Duży cycek ma tę nad dużym mózgiem przewagę, że problemów intelektualnych nie generuje a i hydraulikę potrafi jednym spojrzeniem suta postawić do pionu.

 

Preferowany jest więc wzór kobiecości – duży cyc, mały móżdżek. Ideał. Zgodny z regułą, że do pustego łatwiej włożyć.

Ano dlatego szanowne Panie – że mimo upokarzających was cyckowych męskich preferencji świadczących o małości płci brzydkiej – preferujecie zanęcenie swoimi drugorzędnymi cechami płciowymi cycolubnego idioty nie zważającego na to, co macie w głowie. Bo najczęściej nic.

Gdyby bohaterka lubelszczyzny więcej uwagi poświęciła swojemu mózgowi niż  cyckom i nauczyła się tym mózgiem posługiwać – byłaby w stanie zarobić kasę na fajne implanty.

Inteligencja pozwala ukryć inteligencję i – uwierzcie – są szelmy co to potrafią niejednego faceta w błąd życiowy a częstokroć śmiertelny wprowadzić przysłaniając mu cyckiem swój niemały mózg. Często tak się sprytnie kamuflują, że do śmierci postrzegane pozostają jako idiotki. Nie dajcie się im zwieść !

Olejowemu cycowi grozi odpadnięcie … uprasza się o modlitwę w intencji jego przetrwania.

Albo może mała zbiórka finansowa dla desperatki ? Na zajefajne, silikonowe „C” jak Cyc, król życia naszego ?

Bo nie wiadomo co jeszcze wymyśli i dzie se wszczyknie – a leczona i operowana jest z tzw. „pieniędzy podatników”.  Czyli na nasz koszt za pośrednictwem Je-ZUS-a. To może by tak bez tego pośrednika załatwić sprawę i stworzyć ideał ? Ku radości i rozkoszy naszej i Waszej ?

 

Link do artykułu:

Chciała powiększyć biust

 

Edit 4.X.12 r.

Modły nie poskutkowały:

Poważny stan kobiety

Cała ta historia dowodzi błędności twierdzenia, że Bóg daje albo cycki, albo rozum. Zdarza się, jak widzimy, że nie daje ani jednego, ani drugiego. Skąpa dziura jaka.

Ale za to bohaterka ma fajny greps do wykorzystania. Jeśli jakiś jellonek wrzaśnie do niej na ulicy „ej, lala, gdzie byłaś jak cycki rozdawali” odpowie – że stała w kolejce po olej. Nie po rozum przecież – tam w ogóle nie było kolejki, co oznacza, że towar nieatrakcyjny.

Jeszcze jedno – jaki ten olej spożywczy zjadliwy paczcie ! Może oliwa z oliwek byłaby lepsza ? Albo 10 W 40 ? Kurde teraz to co spojrzę na fryty, będę mieć przed oczami odpadające cycki, fuck !

Dobra. Koniec tematu. Cicho nad tym grobem.

 

 

 

 

 

Ada

Komentarz