Marsz Wolnych Konopi w Lublinie 6. X. 2012 r.

Opublikowano 6 października, 2012

Dziki, dziki.

Lublin – miasto KUL-u, Palikota (jego nie muszę chyba Wam linkować), katoli głosujących na Żałosława Kaczyńskiego, wojny bilbordowej ateistów z hasłami „Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę”  z katolikami straszącymi ich śmiercią w grzechu śmiertelnymoleju w cyckach, policjanta gwałcącego kobiety zatrzymane na Izbie Zatrzymańadwokata Pawła S. zaatakowanego przez budynek Teatru Starego.

Tu konopie sadzi się pod Komisariatem:

http://www.mmlublin.pl/424039/2012/8/29/lublin-konopie-indyjskie-rosly-kilkaset-metrow-od-komisariatu?category=naSygnale

Albo w szafie:

http://www.mmlublin.pl/422761/2012/8/15/felin-plantacja-marihuany-w-szafie?category=naSygnale

Ewentualnie na cmentarzu:

http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/21916/lublin,plantacja,marihuany,na,cmentarzu/

Dzieje się.

Upał był afrykański.

Marsz pomareszował na ul. Okopową, gdzie doszło do demonstracji pod Prokuraturą i Komisariatem I Policji – uczestnicy Marszu skandowali „puście go!”.

Chodziło (chyba) o szafiarza Michasia, do którego szafy link wstawiliśmy Wam wyżej, przy krótkiej charakterystyce tego świętego miasta.

Nie wiemy na pewno o co chodziło, bośmy robiąc foty byli ciągle zaczepiani przez autochtonów pytających co to za demonstracja. Żałujemy, żeśmy nie powiedzieli, że procesja, albo w sprawie zamachu smoleńskiego – boby ci święci ludzie niechybnie się podłączyli.

Zeznawaliśmy prawdę i tylko prawdę, co wywoływało pełne obrzydzenia splunięcia z towarzyszącym im charknięciem (dżentelmeni lubelscy) lub pełne oburzenia okrzyki „jezusmaria toż to najgorsze co może być i jeszcze policja tych bandytów ochrania !!!” (lubelskie damesy).

Koniec końców przepełnieni misją tłumaczenia tym pokracznym felerom KUL-owskiej edukacji że białe to białe a zielone to zielone – niechcąco sprowokowaliśmy małą awanturkę pod wejściem do jednej z Kancelarii Adwokackich wskutek czego nie mogliśmy kontynuwać fotografowania marszu …

Ale warto było !

Niektórzy tak bardzo chcieli na siebie zwrócić uwagę naszej fotografki, że wpierdalali jej się centralnie przed obiektyw.

W trakcie opuszczania miejsca kaźni tak wielu – czyli Okopowej 2 A – doszło do indywidualnego wybryku młodzieńca, który zapragnął zaistnieć i w tym celu użył gromkiego okrzyku: „jebać kurwy” skierowanego w okna KP I.

Tu szacun dla organizatora, który stanowczo i skutecznie uspokoił debila.

Ćwoku pomyliłeś marsze.

Na marsz młodocianych skazanych za niewinność zaprasza codziennie Południowa 5, dawna Wczasowa, na spacerniak. Nawet Policja Cię olała baranie. Jebaka kurew widnieje na zdjęciu poniżej, ale nie damy mu tej satysfakcji i nie  zaznaczymy go czerwonym kółeczkiem. Kto wie, to wie.

A jakie dziewczyny piękne w tym marszu brały udział … mmmm … mrau !

No. I w tym punkcie doszło do takich tam przekomarzanek, połajanek, konkursu co lepsze, a co gorsze wóda czy marycha, kto jest mądry a kto głupi, kto wie, a kto gówno wie, kto jest idiotą, kto kretynem, a kto chujem na kaczych nogach – i nie mogliśmy Wam dalej towarzyszyć.

A tu macie foty i filmik GW:

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,12621868,Marsz_o_marihuane__Sadzic__palic__zalegalizowac_WIDEO_.html

Ada

Komentarz