MMS-y w sieci play: wygraj gola babe na chybil-trafil !

Opublikowano 7 października, 2012

Lubimy sieć play.

Od dzisiaj jeszcze bardziej !!! I oczekujemy na jakieś gifty z naszej ulubionej sieci za tą reklamę !

 

Ludzie kochane … ludzie …

Co Wy se wysyłacie tymi MMS-ami ?

Cuda jakie !

Też dostaliśmy, a jakże !

Ada otrzymała:

2 foty cipek, z dwóch różnych numerów.

Jedna jak to mówią angole: clean-shaven, druga taki bóbr przystrzyżony. Bóbr ładniejszy. Ładniejsza.

Przyszło też zdjęcie jakiegoś biednego, sparszywiałego kotka, ale nie wiemy czy zewłoka czy żyjącego, a wygląda jak nieżywy. Taktownie, wyczuleni na ewentualną żałobę po stracie i przygotowania do pogrzebu – nie spytaliśmy.

Fioletowego noworodka o wyglądzie foki z podpisem „A oto nasz Jasio !!!” – odpisaliśmy że współczujemy i łączymy sie w bólu i cieszymy, że on nie nasz.

Fiuta wetknętego do cipki z podpisem „hi, hi, hi, to ja z Olkiem przed chwilą, teraz cierp chuuujuuu !!!” – nie odpisywaliśmy.

 

Do Niekusia przyleciał nagi męski tors z … no własnie … z czymś niewielkim takim … biednym … szczuplutkim … no spuśćmy zasłonę litości, chwalić to się nie miał czym, oj nie, numerem dysponujemy, możemy śmiało odradzać bliższy kontakt z tą częścią ciała tegoż osobnika. Nie, no nie odpisywaliśmy, bo co tu odpisać?

„Łaaał” ???

„Ojejku” ???

„A co to” ???

„Ładniutki” ??? Ewentualnie: „Milutki” ???

A gnoić nie będziemy – bo po przypadku cycków w oleju moglibyśmy niechcący zostać stwórcami kolejnego wstrzykiwacza cholera wie czego celem zwiększenia swej seksualnej atrakcyjności. A tego byśmy nie chcieli. Na razie nie.

No i przyszedł jakiś jamnik przykuty krowim łańcuchem do rynny z wypadniętym okiem (tzn. wypadnięte oko miał jamnik, nie rynna) – wzruszyliśmy się obydwoje bardzo, bo lubimy zwierzątka. Postanowiliśmy napisać do nadawcy – ewidentnie nieświadomego, że trafił z tym MMS-em jak ślepą kulą w płot.

Tylko co tu napisać ? Głupio tak jakoś. Po krótkiej dyskusji stworzyliśmy taki utwór epistolarny i posłaliśmy go precz:

„hej, cześć, dostałem Twojego MMS-a z pieskiem, a co to mu się stało?”

Odpowiedź przyszła szybko, ale nie przyniosła ukojenia naszej ciekawości:

„a kto ty?”

„no odbiorca zdjęcia z pieskiem … tym przy rynnie z takim tym okiem wypłyniętym”

„ja do Ciebie nic nie wysyłałam !”

„mogę Ci forwardnąć, że wysłałaś !”

„to już”

„poszło”

„nic nie mam”

„zaraz dojdzie”

„jeszcze raz wyślij”

„no poszło”

I wtedy przyszedł nam SMS z innego nr:

„cześć, nie znamy się, dostałem od ciebie zdjęcie skrzywdzonego pieska, jak mogę pomóc?”

Kurwa … no tak. Kapnęliśmy się wcześniej, że jest jakaś awaria z tymi MMS-ami.

I jeszcze jeden:

„słuchaj huju kimkolwiek jesteś, odpierdol się i spierdalaj z tymi kundlami !!! jeszcze jedno zdjęcie i zawiadamiam Policję pojebie !!!”

Uuuuu, ten to miał dzisiaj pecha, pewnie żadna cipka mu nie przyszła.

Piknęło nam w telefonie i oczom naszym ukazały się … bufory … Ale JAKIE !!! A prawa ręka no mówię Wam … je-zu ! Sama w dół szła fitness pouprawiać !

Dobra, już, dobra no … kończe o tym.

Ad rem:

Agresywnego interlokutura, jako mistrzowie ciętej riposty spuściliśmy na drzewo morderczą odpowiedzią „sam spierdalaj !”.

Dziewczynie od pieska spod rynny wysłaliśmy SMS z informacją że jest jakaś awaria w sieci ale znalazł się jeden co chce pomóc i podaliśmy jego numer.

Temu co chciał pomóc wysłaliśmy info, no wiecie, że jest awaria, ble, ble, ble i numer do tej od pieska spod rynny.

Wyobrażamy sobie jak niesłychanie dzięki sieci play rozkwitło dziś życie towarzyskie w naszym kraju !!!

DZIĘKUJEMY !!!

Prosimy o jeszcze !

 

 

Ada

Komentarz