Mecz na Basenie Narodowym i szczucie cycem

Opublikowano 21 października, 2012

Po meczu, który przejdzie do historii świata. I Ziemi. Tej Ziemi. Czyli po meczu na Basenie Narodowym tak żeśmy se poświętowali, że no … ten tego, poniósł nas melanż. Tak zwany „płynning”. Dlatego nas parę dni nie było. No. To żeśmy się usprawiedliwili i styknie. Przynajmniej lepiej to robimy niż PZPN.

Do dziś nie możemy wyjść z zachwytu:

http://www.youtube.com/watch?v=ZgWSuEsZIQo

I przestać się recholić.

Serio. Takie wydarzenie w tym kraju dla obywatela to skarb, balsam dla duszy, cudo !

Ale jak to w Polsce radarowej jest na porządku dziennym – zaraz się zaczęła inkwizycja i poszukiwanie winnych.

Po co pytam ? Na jakiego chu …  wafla … yyy … mieliśmy mniej tu kurew i podobnych wrzucać … (sorki szefie ! :D )

Again: po jaką cholerę komu Ci winni ?

 

Dlaczego nie szukacie ZASŁUŻONYCH ?

Żeby im order wręczyć ? Od całego świata kwiczącego z radości ?

Order uśmiechu ? Zdrowia ? Pokojową nagrodę Nobla ?

Co se chcecie, kupon na talon z zupą, albo talon na balon chociażby, zasłużyli sobie, ale żeby KARAĆ ???

Za taki gift ???

Ludzie kochane ! Rzygać się chce na tą zasraną, mesjanistyczną, śmiertelną powagę pseudopatriotycznych wrzasków „hańba!”.

/fot. z onet.pl/

Flaki się wywracają na piątą stronę świata kiedy się czyta te bufoniarskie, groźno-poważne felietony i artykuły o poszukiwaniu czarownic, co zaklęły deszcz i dach nad Narodowym – coby je tu zaraz na forum publicum especially for tumanum zjarać na stosie. Ku przestrodze dla potomnych. No !

Dlaczego Polska nie ma w ogóle zdolności do autodystansu ? Poczucia humoru ?

Nie potrafi takiego fantastycznego wydarzenia przekuć w sukces ? Reklamodawcy zagraniczni migiem wykorzystali sytuację i pozmieniali swoje reklamy – nawiązując do meczu tysiąclecia: zamykających się dachów i deszczu (nie, tu im reklamy linkiem nie zrobimy).

A Polska ? Polska otóż straciła twarz … tkwi w poczuciu porażki i zaliczenia gleby na forum całego świata. Ego ziemi polskiej – tej ziemi – zostało śmiertelnie zranione otwartym dachem nad Narodowym. Z tej traumy Polska się już nie podźwignie. Państwo poległo. Prestiż Mesjasza Narodów utopiony na Narodowym Basenie. Ta zniewaga krwi wymaga. Kraj udowadnia swoją reakcją jak jest zakompleksiony i jak niewiele trzeba – w epoce „kaczyzmu” określenia „kartofel” w niemieckim tygodniku satyrycznym, dzisiaj – zalania deszczem stadionu – aby wywlekać swe armaty, całą aktywność i energię skoncentrować na widowiskowym śledztwie, ustaleniach, rozliczeniach i konsekwencjach jakie winni muszą ponieść. Zaraz też powołać Komisję specjalną śledczą i szczelać na oślep dookoła !

I do wszystkich, którym nie wolno się śmiać a się śmieją też ! To poważna sprawa jest ! Wagi państwowej.  Kto się śmieje ten nie jest patriotą. Ani Polakiem. Ani katolikiem.

Kto jest winny ?

Ależ.

Winnych jest rząd dusz, z Tuskiem premierem rządu na czele.

PZPN absolutnie jest niewinne.

W trybie przyśpieszonym zachwyceni i wzbudzający zachwyt kibice ślizgający się po wyrobie murawopodobnym Basenu Narodowego zostali osądzeni. Dziewulak, który zgodził się na ujawnienie swojego nazwiska oraz Mariusz W.  zasłużyli na łaskę warunkowego umorzenia postępowania i 2-letni zakaz basenowy. Tfu ! Stadionowy oszywiście. I po 110 zł kosztów postępowanie na głowę. (Składajcie apelację !)

Kary grzywny i koszty za kibiców-bohaterów, jedynych, którzy z niekłamanym szczęściem wypisanym na twarzy mieli prawdziwą ochotę pobrykać se po basenie i to zrobili – chce zapłacić kwejk.pl oraz sporo internautów. W obronę wziął kibiców najświętsza panienka Donald Tusk. Który teraz musi wyjść na równiachę – przez te różne tam podatkowe fiku-miku, dzięki którym 70 % dochodów osoby zatrudnionej na umowę o pracę żre w podatkach, akcyzie i daninach ZUS-owych Państwo, a dla płatników VAT doliczta se do tego jeszcze parę zeta więcej, nam się nie chce, no a od 1 stycznia 2013 r. ma być tylko gorzej. Wiedząc o tym  – premier nie zaoferował finansowej pomocy kibicom – kitra kasę na kolejny rok. Wie, co robi.

Media i blogowcy (tak to się mówi ???)  tropiąc przestępców dokopują się do 2, 3, a czasami i 4 dna prawdy jedynie słusznej:

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/sport/650052,premier-tusk-i-pzpn-odniesli-kolejny-sukces-na-stadionie-hanby-rzadowej.html

http://www.wprost.pl/ar/353597/PZPN-jest-niewinny-glowy-powinny-leciec-w-NCS-ie/

Nie chce mi się dalej linkowac – google wyrzuci Wam miliony artykułów o tych bandytach od dachu nad Narodowym.

Zamiast się kurna cieszyć ! Mecz to pikuś mały bo ani takich emocji pozytywnych,  ani takiego odzewu w mediach – nie wzbudziłby !

Kochani Rodacy !

Teraz jak zapytacie w Tybecie, Erytrei, Alasce – z czym im się Polska kojarzy – to wreszcie usłyszycie coś innego niż oklepane „Jan Paweł II” albo pokaleczone: „Walesza”.

National Pool. Oto co usłyszycie !

I co ? W dziób dacie ?

Mam propozycję.

POSZCZUJCIE GO CYCEM !!! Tylko polskim  !

 

To nie żart.

Proszę: http://szczuciecycem.pl/obrobka-blacharska.html

I fajny wywiad z autorem strony: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12679325,_To_juz_nie_sa_odwolania_do_seksualnosci__Reklamy.html?as=2

To wiecie co robić.

Jak usłyszycie śmichy-chichy durne z Basenu Narodowego i wezbrze w Was fala patriotyzmu, a w dziób nie będzie wypadało przyrżnąć (szefie ? ;) nie to żeby jakaś osobista wycieczka, ależ gdzieżbyśmy śmieli czy cóś) albo świadków za dużo wokół.

Polskim cycem poszczuć ! Niech szacunku dla tego kraju nabiorą wieśniaki jedne kocmołuchy jeb … ups …

 

 

Ada

Komentarz