Wszystko na sprzedaż

Opublikowano 27 października, 2012

 

Wreszcie padł rekord w cenie sprzedaży dziewictwa ! Do Księgi Guinessa z nim !

Bohaterka, studentka AWF, która póki co ma do sprzedania jeszcze nerkę, płuco, kawał wątroby, siatkówkę i rogówkę w obu oczach – jest Brazylijką i nazywa się Catarina Migliorini.

Cena przedziurkowania Catariny wynosi 780 tysięcy dolców. Łał. To się nazywa sponsoring !

Ciekawi nas, czy pani jest po hymenoplastyce, choć jak bliżej się przyjrzeć jej twarzy – nieproporcjonalnie małej, z wąskimi ustami nad wielkim podbródem – to chyba niekoniecznie. Nie wiadomo jakie ma cycki, czy tyłek, bo publicznie handlując własną cipą dziewica ta okazuje się jakaś taka mocno wstydliwa, ale reszta ciała – korpus, nogi, ręce, ujdą : http://deser.pl/deser/1,111858,12736013.html

 

Nabywcą błony jest Natsu – Japończyk.

Na dziewicę z dziwną, karykaturalną jakąś taką japką młodej, skurczonej staruszki, połasiło się 6 chłopa, którzy wzięli udział w licytacji. Nie chcę wiedzieć co mają we łbie ci panowie.

Catarina jest studentką AWF-u i obiecała przeznaczyć co najmniej 90 procent zarobionej kwoty na cele charytatywne, a dokładnie budowę mieszkań w Santa Catarina. - Teraz nie może się wycofać, w Brazylii wszyscy wiedzą o jej obietnicy. Tam jej historia jest na ustach wszystkich – skomentował decyzję Justin Sisley, mężczyzna, który stoi za aukcję i zamierza nakręcić o niej film dokumentalny. Kiedy Sisley usłyszał o planach Catariny, te bardzo go zaskoczyły.”

He, he – nie ma dziwne – bo na ten pomysł dziewiczy wpadła dopiero wtedy, gdy znała już cenę swojej błony i reakcję lokalnej społeczności na transakcję sprzedaży.

Gdyby wzięła całość dla siebie – wyszłaby na największą kurew świata. Skąpą dziurę.

A tak – została Santą Catariną, za której efektywne przedziurkowanie i spokojny lot samolotem, na pokładzie którego dojść ma do perforacji modli się całe miasto. Które zabije każdego, kto śmie nazwać ich bohaterkę narodową dziwą.

Bo jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele jednej błonie dziewiczej rozszarpanej przez japońskiego kutasa.

Nie ujawniono szczegółów kontraktu – w gumie, czy bez ?

Nie wiemy, czy japoński penetrator nie będzie zbyt wątły, aby zdrową, brazylijską błonę nadszarpnął, czy będzie się to liczyć ?

A co z reklamacjami ?

Jak wiadomo w długości męskich penisów najsłabiej wypadają Azjaci – na Japonię wypada średnia męskości po 10 cm. Facet ma szmal, to mógł se powiększyć, ale jesli tego nie zrobił ? Albo mu nie stanie, jak w realu zobaczy te wąziutkie usteczka w twarzy wielkości garści nad wystającym, męskim podbródem, a viagry na pokład nie zabrał ?

Błona się nie przedziurkuje, krew się nie poleje i co ? Oddać kasę trzeba ?

Czy kontrakt obejmuje wytrysk defloratora ? A co jeśli będzie buforował w nieskonczoność bo dzień wcześniej tak się podniecił, że 58 razy zwalił konia i już nie jest w stanie dojść ?

Ten biedny samolot będzie tak latał w te i we wte przez tydzień aż się Natsu w Catarinę wreszcie spuści ?

Albo czy umowa zawiera macanki, całowanie, lodzika, palcóweczkę et cetera ?

A czy ewentualny orgazm Catariny też jest ujęty w kontrakcie ? I jak Japoniec zamierza sprawdzić, czy bestia nie oszukuje ?

A jeżeli ją zapyli, bo guma pęknie ? To postinor ma ćpać, czy replikanta japońsko-brazylijskich genów urodzić za dodatkowym wynagrodzeniem ? Córkę z cudnym podbródkiem lub synka z 10-centymetrowym ptakiem albo i mniej jeszcze, bo skoro tatuś aż tyle płaci za stosunek … no … to tam jakiś Tomcio-Paluszek z lewoskrętem między nogami siedzi, albo inny guziczek. Ciekawe, czy Catarina zażądała zdjęć organu, który znajdzie się na pokładzie samolotu między jej nieskalanymi męskim ciałem udami ? E, dziewicy nie wypada. Nawet sprzedajnej.

Pozostawili nas bez odpowiedzi na tak istotne pytania. Ale naszym zdaniem, jeśli nawet coś tam z tym dziurkowaniem pójdzie nie tak, a facet ma honor (wątpliwe w przypadku osobnika kupującego sobie dziewiczą dziwkę na aukcji), to powinien wypłacić kasiorę i to z nadwyżką – tylu biednych ludzi czeka na mieszkania ! I zostać japońskim bohaterem narodowym Brazylii wydając do prasy i telewizji oficjalne oświadczenie: „Nie puknąłem Catariny. Wystarczy, że popatrzyłem w jej małe, mądre oczy i odczytałem w nich gotowość do poświęceń największych dla ludzi, których kocha – mieszkańców swojego miasta. To jest warte wszystkich pieniędzy świata, a na pewno mieszkań dla bezdomnych z Santa Catariny. Jestem dumny z tego, że ją poznałem”.

Po śmierci obydwoje mają gwarantowane pomniki w Brazylii oraz wszczętą procedurę uznania za świętych.

Chociaż … nie boi się ta Catarina … w tym samolocie tak z Japończykiem ? Tradycje kamikadze, do USA mają lecieć, Hiroszima, Nagasaki … zemsta … te rzeczy. Chociaż pewnie nie, 780 tysi zielonych skutecznie zdjęło ciężar myślenia i obaw. Poza tym w filmie będzie ! Zaraz tam zaczną produkować kubki, koszulki i gacie z jej podobizną, albo zdjęciem jej rozdziewiczonej waginy, kasy jak lodu ! Potem książka, która stanie się bestselerem: „Jak stracić dziewictwo z Japończykiem na pokładzie samolotu i na tym zarobić”. Jeden bzyk i utrzymanie do końca życia celebrytki.

 

Ej, wy wszystkie kobity, co się telepiecie za free ze swoimi facetami !

Aaale z was frajerki.

Tylko prawdziwe damy, które wiedzą ile dolców warte jest zapuszczenie w ich pochwę 10 cm azjatyckiego bydlęcia i potrafią te pieniądze wyegzekwować – zasługują na szacunek, pierwsze strony tabloidów, a jeśli coś z tego jeszcze przeznaczą na biedne dzieci, bezdomne pieski albo ludzi – awansują od razu na matki boskie naszych czasów i przechodzą do historii.

A wy co ? Seks lubicie z tymi, których wydaje wam się, że kochacie, choć to złudzenie wywołane związkiem chemicznym C8-H11-N czyli fenyloetyloaminą. Szanujecie swą intymność jakby było co, albo przynosiło jakieś pieniądze. Suczki głupie jesteście. Ot co. Nie macie szansy na życie godne księżniczki. Ani wy, które poczucie własnej wartości czerpiecie z liczby fiutów, które przyjmiecie w dowolny otwór w kiblu dyskoteki, co stanowi kryterium „powodzenia”.

Lepiej raz z królewną Śnieżką, niż 7 razy z 7 krasnoludkami !

Catarina swoją Królewnę azjatycką już znalazła.

A Ty ?

 

 

Ada

Komentarze

  1. Posted by Malinozki on Październik 27th, 2012, 20:46 [Reply]

    Skandal, siostrzyca o siostrzycy w taki sposób! Ta pani zrobiła ładną ofiarę, kaska pójdzie dla ludzi. Lepiej jednak tak hymen stracić niż po pijaku na imprezie z jakimś hipsterzęciem. Zawsze mnie wzruszały historie tajlandzkich prostytutek które dupą utrzymywały pół wsi w ojczyźnie. Taki jest ten nie najlepszy ze światów, że czasem dobro rodzi się z przetworzenia pogiętych namiętności. Ale ten motyw panią brazylijską AWFistkę uświęca

  2. Posted by ada on Październik 27th, 2012, 20:54 [Reply]

    I o to jej chodziło – łyknie se 10 % z 780 tys. dolków już jako święta. I na tej historii długo jeszcze kasę niczego nie robiąc będzie trzepać. Jako święta i celebrytka. A że dzięki niej i jej podobnym zjawisko przybiera formę masową niekoniecznie z elementem charytatywnym ? Płaczcie wy chłopy biedne, płaczcie.

Komentarz