milczący świadek

Opublikowano 28 października, 2012

Miał być Poradnik dla świadków w procesie karnym…
- jak będąc świadkiem, nie dać się zmanipulować podstępnym policjantom, jak składać fałszywe zeznania i nie ponieść kary… takie tam prawne kruczki przeciwko nadużywającym władzy urzędnikom niższych szczebli.

Ale ponieważ czuję, że nie dorosłem jeszcze duchowo do jego publikacji, będzie tylko – niejako tytułem wprowadzenia – o ważnym świadku w ważnym śledztwie… śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Świadek nie będzie już zeznawał, bo od wczoraj nie żyje.

http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5290125,temat.html

Komenda stołeczna wykluczyła udział osób trzecich. Profeska. Żadnej sztucznej mgły, pancernej brzozy, wybuchów, wystrzałów, świadków… Typowe samobójstwo kluczowego świadka – nic nowego – obraz codzienności polskiego aparatu ścigania (Policja & Prokuratura). SPAM. Nawet nie włączam Tvn, żeby mieć całkowicie wolny umysł.

Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W śledztwie w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154M Świadek był już przesłuchiwany jako świadek. Nigdy nie będzie wiadomo czy zeznawał prawdę czy nieprawdę. Publicznie – we wywiadach dla mediów – twierdził z kolei, że kontrolerzy ze Smoleńska złamali przepisy, że kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił załodze prezydenckiego samolotu na zejście do wysokości 50 m, niedopuszczalnej na smoleńskim lotnisku. Z opublikowanego stenogramu wynika, że kontroler miał zezwolić na zejście do 100 metrów.

Uff.. czyli z zeznań wynika, że chodzi o nieprzestrzeganie procedur. Zręcznie zamaskowane działanie na odpierdol (po jednej i drugiej stronie), przekraczanie uprawnień, niedopełnianie obowiązków – ot co. Trywialna przyczyna na stanowiskach odpowiedzialnych po jednej i po drugiej stronie, aczkolwiek z gruntu niższych – kontrolerzy lotu itp. – a nie zamach planowany na szczeblu rządowym. Uff!! Dogodnie zawężony krąg potencjalnych podejrzanych – nasi albo Ruscy. Uff!!

Świadek w sądzie nie zezna, nikt nie podważy zeznań świadka, przyjęta wersja śledcza jest bezpieczna. Nie ma świadka przeciwko wersji śledczej – nie ma i fałszywych zeznań (nie trzeba oskarżać świadka), podobnież – nie ma postępowań o nadużycie uprawnień przez funkcjonariuszy śledczych i rządowych. Miodzio!
Jak mawia się  w doktrynie praktyki organów ścigania – lepszy dobry świadek niż kiepski oskarżony*.

 

 

 

 

Andrzej podpisze  ; )

Podobał mi się jeden z pierwszych komentarzy na Onecie.

Ostry podział w kwestii smoleńskiej osłabia Polskę. Ale takiego podziału nie można przezwyciężyć przez milczenie, zapomnienie i zastraszanie tych, którzy chcą dociec prawdy, na co chyba liczyli rządzący. Nie przezwycięży się go przez spotkanie w pół drogi – między prawdą a kłamstwem, między strachem a godnością, między manipulacją a rzetelną informacją. Podział może zostać przezwyciężony tylko wtedy, gdy zdezorientowani, zobojętniali, zastraszeni i upodleni podniosą głowę, ci zaś, którzy odpowiadają za katastrofę oraz matactwa i zaniedbania w śledztwie, poniosą karę.
Ta, pewnie – pfff! – w Polsce… ?!?

Kara – cel. Kara – totem. O bezduszności Polaków świadczy panująca wszędzie filozofia karania jako remedium na zło. Jak w prawie mojżeszowym, żydowskim. Są w tym i ogniomistrze jak Ziobro – karać, ukarać, pociągnąć do odpowiedzialności, wymierzyć karę, wykonać, leczyć… wychłostać; są i tacy co za karę siedzieli – jak Niesiołowski – ale już zapomnieli jak to jest… Są tacy jak Prokurator Seremet – dumni i reprezentacyjni niczym Sąd Najwyższy. Karzący niewierzący ;)

Tytułowy Świadek ma już jednak wieczny spokój. Nigdy już nie ujrzy ust Ziobry, Seremeta, ani Niesiołowskiego w TV. Duchy pomordowanych (1940-2010) zabrały go do siebie, na należne mu miejsce w Historii. Prokuratura w śledztwie jak zwykle nic nie ugra, Prokurator Generalny podpisze umorzenie, żeby wstydu już nie przynosić Instytucji. Śledztwo przejmie IPN.

Jutro usiłuję pozwać przed sąd dwóch policjantów o odszkodowanie za zaglądanie mi do gaci w miejscu publicznym, w poszukiwaniu narkotyków (nadużycie uprawnień, nieprzestrzeganie procedur). Niestety jako pokrzywdzony (nie miałem narkotyków), sam jestem świadkiem we własnej sprawie. …to nie Smoleńsk Kurwa!

 

> a porady dla świadków-samobójców już wkrótce w dziale „Poradnik”

 

________________________________________

* W. Cieślak: Brak lojalności organu procesowego jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność karną za złożenie fałszywych zeznań [w:] Reforma prawa karnego propozycje i komentarze. Księga pamiątkowa Prof. Barbary Kunickiej-Michalskiej, Wyd.Nauk. SCHOLAR, Warszawa 2008, s. 333.

;J

Komentarz