Bezideowi idealiści

Opublikowano 2 listopada, 2012

Jak tam po wczoraj ? Uprawialiście lans przy grobie pradziadka, faktycznie coś tam sobie przeżywaliście jakieś refleksje, a może na szybko odwaliliście obwiązek zaliczenia 3 grobów i z powrotem do chaty przed kompa, lub też zgodnie z nową, świecką tradycją spędziliście pół nocy na cmentarzu ze znajomymi bawiąc się świetnie, bo wtedy najładniej i najfajniej ? Część pewnie wcale nie dotarła, bo wiadomo – zebrać się ciężko, wiało, zimno, miało być + 16, ale jak zwykle w prognozach ohydnie nas okłamali, no to obiad,  potem zaczęło lać, łeeee. I tak zeszło.

Myśmy polecieli w nocy – ale lało jak z cebra i frajdy nie było. Zaduszkowy melanż nas nie poniósł, nie, nie.

Aaaale Wam to się nudziło, widzimy po wejściach na bloga :D

Nam nie.

Bo zrobiliżeśmy se testy.

Psychologiczne ! Tak !

Bo szef, czyli admin, czyli szara eminencja i informatyczny frontmen tego bloga, który trzyma pod palcem przycisk, którym może nas, was i tego bloga w każdej sekundzie wysadzić w powietrze i robić nam na złość i co chce (a jak w kategoriach namięszał !!! %&!@##*!!!) i tak daaaleeej – no, powiedział w każdym bądź razie, że „nieideowi” jesteśmy. Wszyscy. Cała nasza święta trójca za wyjątkiem Kazimierza Malinowskiego, bo ten jeszcze nie pokazał co potrafi. Taki przyczajony tygrys, ukryty smok, he, he.

Podłe, cyniczne, wulgarne szwinki, a on nas wziął pod te skrzydła swe opiekuńcze i śnieżnobiałe jako te króliczki. Te kotki. Te mrrr …. A my mu tu pod skrzydłami chlew ! Obore ! Drzwi za sobo nie zamykamy, w brudnych gumowcach popierdalamy gdzie popadnie, do zlewu sikamy !

A bloga o wzniosłej nazwie „idealistka” prowadzimy. I dzie te idee ? Gdzie listek ? Kurz, pył i  trocina marna !

Odcięliżeśmy się w pisaniu od religii Smoleńska. Tam od czasu do czasu przy okazji se pokpimy. Nie chwalimy pod niebiosa tutaj zasług i wysiłków Wolnych Konopii w walce o delegalizację – bośmy se uznali, że miejsce na wolnokonopiany PijaR i narcyzm jest na stronie Wolnych Konopii, a nie tu, gdzie 100% miejsca zarezerwowaliśmy se na narcyzm własny i niczyj inny się już nie zmieści nijak. I nadal przy tym twardo obstajemy. Założyliśmy se własne, tajne Bractwo Wzajemnej Adoracji im. Św. Franciszka z Haszyszu my niewierni.

Kury nam szczać prowadzać, nie na ideowego bloga pisać !

To nie wypada ! Ile wy macie lat ?!

 

Uuuuu ….  Aż tak źle to o sobie nie myśleliśmy.  Dobrze też nie, ale żeby no te kury … od świń … jezu… narcyzów … bosz.  Zastanawia nas też, mnie i Niepajacuja :D – skąd szef wie o sikaniu do zlewu, a ???  Kamerkie gdzieś skrzętnie, podstępnie schował w zeszły piątek jak nas samych zostawił ??? Coś szczególnego chciał podejrzeć ???

Ale się przejęliśmy. Serio. Że my tacy nieideowi w odbiorze. Prymitywni tacy, przaśni.

Wpadliśmy więc jak ten piorun na google i dawaj w ogóle sprawdzać co to jest ta idealistka kurna.  Jesu ! Dżizas ! 967.000 wyników w 0,32 sekundy !

A na 1 miejscu nasz blog – HA ! Tośmy go se przeczytali ! Nie, no fajny, spoczko. Nie wiemy czy inne blogi są fajne aż tak jak nasz – bo czytamy tylko branżowe, tam macie w linkach. Nasz fajniejszy.

No dobra, lektura naszego bloga nie dała nam jednak odpowiedzi na to, czy jesteśmy idealistami i w związku z tym, czy mamy moralne prawo popełniać tu wpisiki, czy też nie.

Znaleźliśmy se take stronke:

http://www.psychotesty.dejzy.pl/psychotest-0020.html

I z kalkulatorem – bo tam trzeba pododawać – zaczęliśmy sobie liczyć punktację. Wklejamy diagnozę naszego nowotworu ideowego co nas zeżarł do cna (pisownia oryginalna):

Nawet w najmniejszym stopniu nie jesteś idealistą. Świat postrzegasz wyłącznie w czarnych barwach, a ludzi jako zwierzęta, które tylko czyhają aby rozszarpać słabszego. Sam o sobie mówisz, że jesteś realistą, ale tak naprawdę do realizmu brakuje ci bardzo wiele. Twoja teza o bezgranicznej brutalności świata jest potwierdzana, gdy dowiadujesz się i wyrządzonym złu. Gdy jednak ktoś komuś czynił dobro, to doszukujesz się drugiego dnia tego postępku.

Dobra, jak się już pokapowaliśmy jak rozwiązać test, żeby na idealistę wyjść, na co zresztą każdy szympans wpadnie jak na to okiem rzuci, ale w pierwszym podejściu chcieliśmy być uczciwi, to zaraz diagnoza była inna !

Jesteś idealistą jakich coraz mniej na tym świecie. Twoje poglądy na świat, ludzi i bieżącą rzeczywistość uznawane są jako nierealne mrzonki. Niektórzy wręcz pukają się w czoło, gdy przedstawiasz im swoje poglądy. Przez wielu postrzegany jesteś jako niegroźny wariat lub co najmniej naiwniak. Jednak ty jesteś niezłomny w swych zapatrywaniach i wszelkie inwektywy pod swoim adresem puszczasz mimo uszu. Wierzysz, że świat może stać się idealny, a ty będziesz do tego dążył.

Potem se poczytaliśmy definicje, filozofię, psychologię, co tam kto napisał.  I wiecie co ? Kurka no nie, sory, ale nie. Nie chcemy być idealistami. Nie byliśmy i nie będziemy.

http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/644185_141037946040104_951659677_n.jpg

Wywal nas szefie, zabanuj, ale kurde nie sprostamy. Nie damy rady normalnie. Ni chuja nie uda nam się oszukać samych siebie, że jest lepiej, niż jest. Próbowaliśmy, to wiemy.

A w dupie mamy, czy za 567 tysięcy lat ten świat będzie idealny. Trawa bardziej zielona i lwy bardziej łagodne. I za nic nie uwierzymy nikomu, kto twierdzi, że jemu zależy i o to bezinteresownie walczy. No sory :D

A w życiu nie poświęcimy własnego, czy naszych bliskich zdrowia albo życia dla jakiejś mrzonki.

Ależ oczywiście, że napędem działania wszystkich istot jest nagroda, albo strach przed karą i nie jest to dokopywanie się do drugiego dna. To fakt. Wystarczy rozejrzec się, poobserwować, wyciągnąć wnioski i pomyśleć. Obłudą i hipokryzją jest odgrywanie roli bezinteresownego idealisty. A są tacy. Znamy ich. Ich nagrodą jest psychiczna satysfakcja, dowartościowywanie się i subiektywne poczucie własnej wyższości – z powodu tej uprawianej rzekomo „bezinteresownej” ideowości czy też świadomości „czynienia bezinteresownego dobra”– nad resztą interesownego plebsu.

Dzięki tej „ideowości” i „bezinteresowności” – owi idealiści czują się lepsi niż ci, którzy nie podczepiają tego, co robią pod jakąś ideę i nie pompują deficytu poczucia własnej wartości np. działanością charytatywną. Aby wzmocnić jeszcze swoją nagrodę – idealiści wpajają w otoczenie przekonanie, że pozostali też powinni tak działać/myśleć jak idealista, a skoro tego nie robią – to są gorsi. Niewarci funta kłaków. Godni pogardy. Nie mówimy, że idealiści nie „czynią dobra”. Czynią. Tylko jak najbardziej pobierają za to zapłatę – taką, jakiej w tym momencie potrzebują.

Niżej przez idealistę postrzegany plebs przynajmniej jest na tyle uczciwy, że swego interesu nie ukrywa, ani takiego psychicznego onanizmu nie uprawia. Nie udaje, że nie ma satysfakcji, czyli psychicznej nagrody z tego, że wpłacił na Dom Dziecka, Hospicjum, czy uratował życie bezdomnego pieska lub kotka. Że źle się z tym czuje. Że nie jest z tego dumny i zadowolony i się nie cieszy. Albo że dzięki temu jest lepszy, niż ten, który nie wpłacił albo nie uratował. Że to takie straszne poświęcenie a kto tak się nie poświęca to do gazu z nim i dzień dobry na klatówce mu nie odpowiemy. No co za dziecinada i bzdura ! Dorośli ludzie znajdują sobie w życiu zjawiska mające stanowić substytut najnowszych i najdroższych klocków lego czy lalki Barbi – windujących ich w chierarchii przedszkola na sam szczyt. I w dodatku spodziewają się po innych dorosłych – przedszkolnych reakcji na te swoje zabawki. Nie znacie takich ? To zapiszcie się np. na portal „dogomania”. Tam to jest dopiero wyścig po puchar Psiej Matki Boskiej Bolesnej ! Bez trzymanki.

Nie zostaniemy niedojrzałymi, obleśnymi onanistami i psychicznie się brandzlować nie zamierzamy. Nie musimy poszukiwać sensu życia ani poczucia własnej wartości w ideach ani o nie „bezinteresownie” walczyć, zeby się lepiej ze sobą poczuć. I błyszczeć. I zasługiwać na podziw. Jak Jasio z grupy „Krasnalków” który przemycił do przedszkola buchniętego starszej siostrze iPhona. My już se zostaniemy, kim jesteśmy. Trudno i darmo.

 

Ada

Komentarz