Leczenie czkawki za pomocą szpilek

Opublikowano 8 listopada, 2012

 

 

Czkawka jako jeden z głównych problemów obywateli naszego kraju doczekała się dziś wzmianki na 1 stronie onet.pl, który umieścił ten link: http://www.medonet.pl/dolegliwosci,dolegliwosci-profil,1576930,1,czkawka,index.html

Słusznie !

Popieramy !

I dziwimy się dlaczego tak późno onet daje info o tej mega epidemii, czkawce dręczącej nas, nie dającej spać i pracować, zabierającej dzieciom matki, a matkom dzieci, pierwszej przyczynie rozwodów i śmiertelności oraz upadłości i kryzysu.

Z czkawką można jednak walczyć !

Tak !

Stereotypowo – trzeba przestraszyć czkającego. Ale najlepsza rada to walka z wredną dziwą przez wywołanie odruchów wymiotnych poprzez wetknięcie palców lub co tam macie do gardła. Gorzej, jeśli ktoś nie ma odruchów wymiotnych, gdyż samodzielne próby ich wywołania nawet przy pomocy narzędzi są tak samo skazane na porażkę jak samołaskotanie.

Ja też mam radę. Tylko dla pań. Chociaż … w sumie … Panowie też mogą spróbować.

Załóżcie szpilki ! Takie na minimum 12 cm obcasie.

I se w nich połaźcie. Po kocich łbach na deptaku, jak go u siebie nie macie i wszystko wam tam zamienili na różowo-szarą eurokostkę, to jedźcie do Kazimierza Dolnego albo do Krakowa. Tam jeszcze jest gdzieniegdzie bruk. Świetnie pomaga na pracę przepony ! A jak się elegancko wystraszyć można wywijając fikoła ! Czkawka znika w mgnieniu oka, od razu, nie trza brudnych tipsów w migdałki wsadzać. Rili. Też na onecie żeśmy wyczytali.

http://uroda.onet.pl/moda/objazdowa-szkola-chodzenia-na-szpilkach,1,5296293,artykul.html

Włoskie trenerki chodzenia w szpilkach uczą panie „jak dbać o zdrowie w szpilkach”.

Sposoby dbania o zdrowie w szpilkach i bez szpilek różnią się bowiem od siebie zasadniczo. Wręcz dramatycznie.

Pomijamy kwestie tzw. „ścięgna syrenki” i inne duperele -chodzi o holistyczne pojmowanie „dbania o zdrowie w szpilkach”.

W trampkach, czy glanach drogie Panie (nie wspominając już nawet o tych ciapalukach, ostatnim krzyku mody, najnowszego trendu „wyglądaj jak nasza szkapa” które przedstawiliśmy tutaj: http://idealistka.wolnekonopie.org/2012/11/04/allegro-good-bye-forever/) – nie zadbacie o zdrowie w sposób należyty. Bo pod nogi nie patrzycie, latacie gdzie popadnie, wyglądacie jak jakie szkaradzieństwa. Taka prawda.

Będąc w 12 cm szpilkach – nie pognacie do budki z piwem i zapiekankami albo o 2 nad ranem na Orlen żeby się dopić po flaszkę i hot-doga chilli, żeby nie walić na pusty żołądek – bo wzbudziłybyście sensację równą widokowi ojca dyrektora Rydzyka w szortach w różowe słoniki i z gołą klatą. Juz pomijam to „pognacie”, tu może być mowa co najwyżej o KROCZENIU. I od razu jesteście zdrowsze ! I dostojniejsze.

Dama w 12 cm szpilach nie zażera się na deptaku lodami – bo zakwestionuje tym samym swe „damostwo” kierując skojarzenia wszystkich do „lodziarni”. Anginy więc też odpadają. Ryzyko zarażenia gronkowcem czy paciorkowcem także spada.

Dama w szpilkach nie lata 3 razy dziennie z kundlami ze schroniska na spacery. Zatoki ochronione !

Dama w szpilkach nie pójdzie w pole truskawek plewić ani do obory krów doić – ryzyko oberwania kopytem w łeb wyeliminowane, problemy z kręgosłupem – także.

Dama w szpilkach jest wyższa od samej siebie. I czuje to skubana, nawet jak udaje, że nie czuje. Dama zapytana przez jakiegoś prostaka i nietaktownego chama czy się w tym obuwiu nie zabije – kulturalnie odpowie mu, że ona takie buty nosi bo no … bo innych w sklepie nie było a poza tym nawet jej ciapki domowe mają 15 centymetrowy obcas i już w innych nie umie chodzić, wygodne są, eleganckie, dobrze się w nich czuje, bo tylko one jej w haluksy nie gniotą, świetnie wyprofilowane takie. Najwygodniejsze, lepszych nie ma. Chyba musielibyście na łeb upaść, żeby podejrzewać kobietę w szpilkach o to, że założyła takie buty, aby wyglądać seksownie, albo zainteresować swoją osobą mężczyzn i złowić jakiegoś idiotę, który ją wreszcie bzyknie, bo na silikony jej nie stać, uroda radiowa, mózgu nie ma, a na szpile jakos wyścibuliła. No wiecie co ?

I odróżnia się taka dama od plebsu. Wyróżnia z niego na plus. I do wyższych celów jest stworzona od reszty. Szpilki optycznie wyszczuplają swoją nosicielkę. Szpilki stanowią też znany fetysz zamieniający najgorszego maszkarona, a nawet Yeti – w demon wirującego seksu i w percepcji rodzaju męskiego często zastępują niedobór nie tylko urody i cycków, ale i mózgu właścicielki szpil. Ba ! Panom nawet nie przeszkadza, iż ów demon nie włada żadnym ludzkim językiem – liczy się jedynie posiadanie na stopie szpili i samego języka w otworze gębowym. To w zupełności wystarczy. Takie postrzeganie przez mężczyzn i ich reakcje z tym związane polegające na np. klapsach w tyłek albo gwizdach i entuzjastycznych okrzykach „Eee !!! Lala !!!” szalenie nobilituje posiadaczki szpilek i od razu mogą one poczuć się jak prawdziwa kobieta, co jest im do życia niezbędnie potrzebne. Jest to jednocześnie doskonałe remedium na depresję.

/fot. przerobiona z demotywatorów/

Dam w szpilkach w Polsce mamy niedostatek. Bardzo wygodne, leniwe i nie dbające o swoje zdrowie mamy kobiety w tym kraju. Stąd tak ogromny poziom frustracji i depresji wśród Polek.

Najwięcej przedstawicielek gatunku dam w szpilkach cierpiących na przewlekłe czkawki spotkać możemy w przydrożnych lasach przed dużymi aglomeracjami. Szpilki dodają kobiecie odwagi – o czym świadczą owe samotne damy kontemplujące leśną przyrodę.

Damy te spacerują poboczami ćwicząc dostojne poruszanie się w szpilkach i przeponę oraz elegancki luk, unikając tym samym czkawkowych ataków. Są pogodne niezależnie od pogody i wesoło machają do fajnych samochodów. Co potwierdza moją hipotezę, że kobiety mają dobry humor i nie cierpią na depresję pod warunkiem, że postrzegane są jak podmiot pożądania, czyli tak, jak każda kobieta traktowana być powinna zawsze i wszędzie oraz w każdych okolicznościach przyrody. Oczywiście dzięki szpilkom łatwiej ten efekt osiągnąć.

W razie ataku wspomniane damy przydrożne wywołują odruchy wymiotne leczące z czkawki – dzięki uprzejmości przejezdnych lekarzy – dżentelmenów, którzy z wielkim poświęceniem i nie bacząc na ryzyko utraty, odgryzienia, czy urazu wkładają przypadkowym pacjentkom w gardło swoje czarodziejskie różdżki, czyli penisy, których każdy mężczyzna ma nie po 2 – jak np. nerki, płuca, dwoje oczu, dwie ręce czy nogi, nie 10 – jak palców, ale jeden, jedyny egzemplarz. Czujecie to ? Jak dama odgryzie to nie ma drugiego ! Tak samo jak kurde z wątrobą, też jest tylko jedna i żyć się bez niej nie da nijak. Stres jest więc spory i powstrzymuje czkawkę także u tych panów. Jakieś wsiowe ploty głoszą, że owi dżentelmeni damom w szpilkach płacą za to, iż mogli im ulżyć w schorzeniu. Ale to chyba na odwrót – damy płacą im.

Niemniej jednak taka moja uniżona prośba do ofiar czkawki – tych dam w szpilkach cudnej urody i obsługujących ich gardła genitalmenów – WŁAŹCIE W LAS !!! Bo ostatnio sama omal pawia na przednią szybę nie puściłam, mimo że z czkawką nie walczyłam, jak kurwa na poboczu metr od szosy … dobra, sami wiecie co robiliście. Spodnie i buty zarzygane, co granatowy opelek ? Nio ! Blachy też pamiętam ! I twą zarzyganą wybrankę o kruczoczarnych włosach do dupy. Szkoda, że ci nie odgryzła wale przydrożny. Ciekawe, co byś żonie powiedział :D I jaki kit jej wcisnąłeś jak cię zobaczyła w tych obrzyganych łachach.

Kurwa, ludzie, trochę wstydu ! Minimum przyzwoitości przynajmniej pliiiiz.

Fakt, że golizna i seks są wszechobecne w mediach – nie sprawia, że my, czy nasze dzieciaki i pies – chcemy was oglądać w realu w sytuacjach intymnych. Nie, nie chcemy.

Konstytucyjnie zagwarantowane prawo do wolności oznacza nie tylko prawo do. Oznacza także prawo do wolności od.

Czaicie to ? Macie prawo do seksu. A my prawo wolności od jego oglądania na poboczach.

Nie zabraniamy wam się dmuchać. Nie zmuszajcie nas do oglądania waszego żałosnego ciurlania.

Proste ?

To teraz można skorzystać z prawa do wolności od tego bloga i pstryknąć w ten krzyżyk w prawym, górnym rogu. I pójść się samemu pstryknąć. Albo z kimś. Jak która/który woli. Ale w szpilkach koniecznie. Nie trzeba w nich chodzić – ale można WYGLĄDAĆ.

 

PS. A wiecie co Fakt napisał ?

O tu: http://www.fakt.pl/Barack-Obama-przez-kolejna-kadencje-nie-zainteresuje-sie-sprawami-Polski,artykuly,186800,1.html

„Tak jak Polonia nie odgrywa większej roli w wyborach w USA, tak też Polska nie ma istotnego znaczenia dla polityki USA. Politycy, także polscy, mogą oczywiście mówić sobie, co chcą, ale nie dajmy się Amerykanom nabrać. Nie łudźmy się, że za poklepywaniem po ramionach i gładkich słówkach o ważnym sojuszniku pójdą korzystne dla Polski czyny. Warto więc zastanowić się nad wprowadzeniem wiz dla Amerykanów przynajmniej do czasu, gdy zaczną nas traktować poważnie.

Tak, tak ! 3 x TAK ! Ale nie bójmy się pójść dalej ! Nie bądźmy ciotami ! Zero tolerancji dla braku tolerancji ! Zaostrzmy kryteria udzielania wiz do Amerykanów pochodzenia rumuńskiego, ewentualnie bułgarskiego, rodzaju żeńskiego, wyznania katolickiego, z przewlekłą czkawką i w szpilkach, rozmiar miseczki „C”, może być silikonowe, w wieku do lat 20 i ani jednego dnia więcej.

Wyobrażacie sobie tą rozpacz w Ameryce ? Ten płacz, te histerie, strajki, protesty, marsze : „free way to Radar -PO-land”, zamieszki, kwiaty, znicze i mołotowy lecące w stronę polskich konsulatów i ambasady, ten szał, ten owoc zakazany i z nagła tak przez Amerykę pożądany, tych uchodźców z Waszyngtonu, jak na oponach, materacach i wpław popylają Bałtykiem na sopockie plaże, tę modę na Polskę ? Bosze … już to widzę, ach … jestem za !!!

Ada

Komentarz