Bloger zatrzymany. Podajemy więc link do zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej

Opublikowano 9 listopada, 2012

wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/bloger-ktory-opublikowal-drastyczne-zdjecia-ofiar-,1,5300753,wiadomosc.html

Zastanawia nas podstawa prawna zatrzymania w dniu 6 listopada 2012 r. rosyjskiego blogera, posługującego się nickiem gorojanin (Anton Sizych – o ile to o tego samego chodzi), który został ucapiony za umieszczenie na swoim blogu zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej.

Skoro bowiem fotografie – jak zastrzegają obie prokuratury i polska i rosyjska – nie pochodziły z akt śledztwa – to nie może być przecież mowy o ujawnianiu informacji z postępowania. Bo tych informacji w postępowaniu NIE BYŁO.

Bloger – wyznawca spiskowych teorii (o ile chodzi o tego samego) – na swoim blogu dowodził, iż katastrofa (nie tylko zresztą ta) stanowiła formę rytualnego zabójstwa. No i dobra, mamy wolność słowa, może se bredzić. Nie utrudnił w ten sposób postępowania bardziej niż PISbollach dowodzący publicznie we wszystkich możliwych mediach, że „zabójstwa” dokonali wspólnie i w porozumieniu Putin z Tuskiem. Czy bezpieczeństwo Polski Radarowej zostało faktem opublikowania tych zdjęć w jakikolwiek sposób zagrożone ? Nie. Nie zmienia to faktu, iż rosyjskim odpowiednikiem Żałosława Kaczyńskiego w formie postrzegania smoleńskiej katastrofy w Polsce zainteresowało się ABW nakazując innym, niepodległym państwom rezygnację z zasady wolności słowa i zamykanie stron internetowych oraz blogów na których zostały umieszczone zdjęcia.

Bo co ? Pytamy. W jakim celu, na jakiej podstawie prawnej i na czyje polecenie ABW chce zamykać ludziom z całego świata usta i oczy ? Polska publikuje film i zdjęcia z wyjątkowo makabrycznych egzekucji: http://wyborcza.pl/1,91446,12789645,Syryjskie_Obserwatorium_pokazalo_makabryczne_filmy.html

I co ? Jest cyrk, histeria, sprzeciwy czy nakazy zamknięcia portalu GW ?

Nie ma. Ktoś porwał pracowników PAP-u ? Nie. Rodziny zamordowanych bestialsko ofiar urządzają jakieś histerie ? Nie. Służby specjalne innych państw coś GW i PAP-owi każą pousuwać ? Też nie. Bo nie mają takiego prawa.

W Polsce wolno publikować makabryczne materiały ofiar, o ile nie dotyczą Polaków.

Ale innym państwom nie można publikować niczego, co Polaków dotyczy. A już pudłem karane będzie pokazanie czegoś, co obywateli naszego ciemnogrodu zmusi do samodzielnego myślenia – np. zdjęć ofiar katastrofy bez dziur w głowie po odstrzeleniu przez Putina i Tuska, nie spalonych i nie osmalonych wybuchem trotylu.

To nie jest przypadkiem tak, że gdyby nie religia smoleńska i cały ten cyrk rozpętany pod sztandarem „chcemy naszej prawdy” – to nikt nie rozgrzebywałby tego tematu – jako nieatrakcyjnego, żaden chory umysł wyznawcy spiskowych teorii nie nakarmiłby się miodem z ust Żałosława płynącym i nie zdobyłby tych fot ani ich nie rozpowszechniał ? To nie jest tak, że wysnuwając coraz bardziej fantastyczne teorie dotyczące przyczyn katastrofy – ta niewątpliwie tragedia została już maksymalnie ośmieszona, znieważona i zajęła poczesne miejsce w historiach z gatunku „a w Wąchocku” ? Nie jest tak, że Żałosław Kaczyński pospołu ze swymi wiernymi i mediami nieustannie nagłaśniającymi kolejne skecze „zamachu” zrobili wszystko, co mogli, żeby ludzie tym Smoleńskiem już rzygali ze wstrętu i unikali tego tematu ?

I wiecie co, nie, nie jesteśmy zwolennikami upowszechniania tak drastycznych i na pewno bolesnych dla rodzin fotografii. Mieliśmy to wszystko od dawna i linki do blogów i foty z nich ale nie uważaliśmy za stosowne, czy celowe umieszczanie ich tutaj, czy gdziekolwiek indziej, albo rozsyłanie ich po privach. Nawet po pijaku taki pomysł nam do głowy nie wpadł.

Zatrzymanie blogera i jego zniknięcie zmieniło jednak naszą pierwotną decyzję, aby Wam nie dać tego, czego tak bardzo chcecie i szukacie, co widzimy po serczach. Damy Wam to. Ale nie dlatego, że chcecie.

Zasada wolności słowa i przepływu informacji jest ważniejsza od naszych gustów. W/g polskiego prawa bloger nie popełnił żadnego przestępstwa. Nie popełniamy go i my.

Wobec zaś faktu wprowadzania w błąd polskiej opinii publicznej, manipulowania faktami i informacjami podajemy link do czynnej strony:

http://gorojanin-iz-b.livejournal.com/55983.html (blog dzisiaj działa)

http://gorojanin-iz-b.livejournal.com/57404.html

Poczytajcie, obejrzyjcie i pomyślcie – czy jest o co robić takie jaja i międzynarodowe halo. Czy naprawdę ten człowiek – „gorojanin” zasługuje na zatrzymanie i ukrycie go przed światem bardziej niż Żałosław Kaczyński czy GW i PAP.

I co ?

Jakie przestępstwo właśnie popełniliśmy ?

No, we własnych domach przez najbliższy czas to spać nie będziemy :D

Blogera zatrzymał nie wiadomo kto i wywiózł nie wiadomo gdzie. Jeśli znikniemy i my – to poszukajcie nas, co ?

 

/zdjęcie z wpisu pochodzi ze strony „Sztucznych Fiołków” na facebooku/

 

EDIT 27. IV. 2013 r.

Odgrzewane kotlety, sezon ogórkowy nadciąga. Gazeta Polska Codziennie ponownie odkrywa blog Antona Sizycha i zieje pretensjami, że jeszcze nie został on zlikwidowany.

http://gpcodziennie.pl/19330-drastyczne-zdjecia-ofiar-wciaz-dostepne-w-sieci.html?utm_source=niezalezna&utm_medium=wpis&utm_campaign=media#.UXuONFGyqfY

Media akurat nie mające ani ważnych, ani  lepszych tematów – podchwytują ochoczo:

http://www.wprost.pl/ar/397767/Drastyczne-zdjecia-ze-Smolenska-wciaz-dostepne/

 

Były szef ABW Bogdan Święczkowski ubolewa nad tym, że ABW „nie zdaje egzaminu” w sprawie obrócenia bloga i wszystkich zdjęć smoleńskich poniewierających się po necie w proch i pył, a aktualny szef ABW Maciej Karczyński tłumaczy, że „nie ma możliwości blokowania stron internetowych w myśl polskich przepisów prawnych, tym bardziej w sytuacji, kiedy te są publikowane na zagranicznych serwerach”- co sugeruje, że chciałby, ale ma za krótkie rączki.

W onecie w zasadzie to samo:

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-polska-codziennie-smolenskie-zdjecia-wciaz-,1,5478131,wiadomosc.html

Z komentarzy (publikujemy te dotyczące tematu – czyli wolności w sieci i prób ocenzurowania internetu, a nie przyczyn katastrofy.zamachu/egzekucji/bestialskiego mordu/3 żyjących widocznych na zdjęciach jak machają ręką itp.):

/po kliknięciu w screen otworzy się on powiększony/

Nudny, niemedialny  początek weekendu był najwyraźniej. Żadna Grycanka kichy nie narobiła, Doda nie pokazała pośladów, Anja Rubik cycka, Gesslerowa nie wywinęła fikoła, a polski Rumburak nie ujawnił nazwisk i dalszych losów tych 3, którzy przeżyli, ani miejsca ich kryjówki. Ach, cóż za szkoda.

 EDIT 22 sierpnia 2013 r.

ABW na stronach portalu wp.pl ponownie niezgodnie z faktami oznajmia, że Rosja zablokowała witryny ze zdjęciami katastrofy smoleńskiej.

ABW najwyraźniej uważa ludzi za durniów.

W jakim celu podają nieprawdziwe informacje, a za nimi bezmyślnie, nie sprawdzając nawet czy witryny są czynne -  klepie to samo  Wirtualna Polska – nie wiadomo.

Sprawa ujawnienia zdjęć z katastrofy została zawieszona do czasu udzielenia odpowiedzi na wniosek o udzielenie pomocy prawnej skierowany do USA.

Jak już pisaliśmy – nie ma przestępstwa „ujawnienia materiałów ze śledztwa” jeśli materiały opublikowane ze śledztwa nie pochodziły. A te nie pochodziły i jest to fakt bezsporny.

 

ABW kłamie o zablokowaniu witryn sierpień 2013

Link do artykułu: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sprawa-ujawnienia-zdjec-ofiar-katastrofy-Tu-154M-zawieszona,wid,15918449,wiadomosc.html

Sprawdziliśmy – rosyjskie witryny jak najbardziej działają. Nie zostały zablokowane. Zdjęcia są widoczne, nie są usunięte.

http://gorojanin-iz-b.livejournal.com/55983.html /linki do zdjęć, na których widać ofiary katastrofy w tekście wpisu/

http://gorojanin-iz-b.livejournal.com/57404.html /j.w./

;J

Komentarze

  1. Posted by Ada on Listopad 10th, 2012, 08:02 [Reply]

    Dzisiaj ze stron GW cudownym sposobem zniknęły zdjęcia bestialsko mordowanych jeńców: http://wyborcza.pl/1,91446,12789645,Syryjskie_Obserwatorium_pokazalo_makabryczne_filmy.html – został sam tekst. Czekamy aż GW zacznie „jechać” po Antonie Sizych – w końcu argumentów, że zrobiła to samo, co on – tylko tożsamość ofiar inna – już nie ma, prawda ?

  2. Posted by Ada on Listopad 10th, 2012, 08:47 [Reply]

    Jeszcze jedno pytanie: a co z tym zrobi ABW: https://www.google.com/search?q=dead%20body&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=vBKeUPfhIMPl4QS4toHICw&biw=1143&bih=511&sei=yRKeUOPnG4ek4gTvMw
    Duuużo pracy przed naszymi służbami.

  3. Posted by Nata on Listopad 10th, 2012, 15:03 [Reply]

    I bardzo dobrze, ze w koncu i na polskich stronach pojawia sie prawda.Anton Sizych-to wlasnie ten blogier.Wlasnie o niego chodzi.Ma teraz problemy.Jest przesluchiwany przez sledczych.I (sic!) nawet figuruje jako swiadek w spawie katastrofy smolenskiej….zabrano mu z domu wszystkie nosniki elektroniczne. Komputer,telefony komorkowe,MP-3 dzieciakow.Szukaja czegokolwiek.Bo komitet sledczy z Moskwy nakazal prokuraturze Barnaulu przetrzepac wszystkie zrodla Antona.ci ludzie-Anton i jego zona nie maja spokoju.Wlasnie, jakim prawem strona polska zamyka usta wszystkim.? A na tych ,,drastycznych zdjeciach nawet nie mozna nikogo zozpoznac, oprocz L.K.

  4. Posted by ada on Listopad 10th, 2012, 16:40 [Reply]

    Nata – dziamolić w nieskonczoność o katastrofie mają prawo nasi politycy. Z lewa i z prawa. Plebs takiego uprawnienia jak widać nie ma. Z komentarzy pod innymi publikacjami, z innych portali – usuwano linki i informacje o blogu Antona. Doprowadzano do usuwania wpisów z blogów. W końcu człowieka zatrzymali jako „świadka”. Bo nie można „świadka” wezwać na przesłuchanie, tylko trzeba go od razu zatrzymać. Polska tego od Rosji oczekuje ? Nas pewnie też zamkną. Bo mamy wolność wypowiedzi – ale nie mamy wolności PO wypowiedzi. Taka demokracja. Tylko zastanawia mnie co to za kolosalna różnica – można publikować o wiele bardziej drastyczne zdjęcia i filmy z innych zdarzeń, w których także toczy się śledztwo – tylko nie o katastrofie smoleńskiej. Bo może inne rodziny innych zmarłych cierpią przez te publikacje mniej ? Czy raczej dlatego, że demokracja w Polsce i „państwo prawa” działa wybiórczo wedle tylko sobie znanych kryteriów ? A jeśli tak – to my, cały ten przypadkowy plebs któremu tak bardzo władza chce zamknąć mordy – dzisiaj w sprawie blogera Antona Sizych, jutro nie wiadomo w jakiej sprawie – chcielibyśmy te kryteria poznać. Wreszcie. Bo może okaże się, że jedyna nie pociągająca za sobą represji wypowiedź w internecie brzmi „a kuku”.

  5. Posted by annab on Listopad 13th, 2012, 09:01 [Reply]

    Brak jakiejkolwiek logiki. Spladrowali mieszkanie,skonfiskowali wszystkie urzadzenia elektroniczne plus kasety itp. , zatrzymali goscia, wywiezli w nieznanym kierunku, zniknal! A blog jak byl tak jest, razem ze wszystkimi nawet tymi najdrastyczniejszymi fotkami. Nie dziwne? Bo wedlug mnie pierwsze co by zrobili to by zablokowali wejscie na ten blog.A teraz na blogu pisze rzekomo zona bloggera. Dziwne, nie boi sie o siebie i o dzieci, ze oni tez zaraz znikna?? Inna sprawa, ze wiadomosc o zatrzymanym bloggerze pojawila sie najpierw na takich stronkach jak fakt.pl i se.pl. Dla mnie to jakas totalna bzdura, paranoja, szkoda czasu na czytanie takich „rewelacji „.

  6. Posted by ada on Listopad 13th, 2012, 12:46 [Reply]

    To polityka. Tylko Polska zgłasza do innych, suwerennych krajów żądania zamykania blogów ich obywateli. Mało – ustami ABW wydaje fałszywe oświadczenia, że np. Rosja blogi zablokowała – na blogu Antona Sizykh przekonujemy się, że to kłamstwo: http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5279343,temat.html: „ABW skontaktowała się ze służbami krajów, gdzie odnaleziono w internecie zdjęcia, celem zablokowania ich publikacji. Po naszej interwencji strona rosyjska oraz ukraińska zablokowały wskazane przez nas strony internetowe”. Zacytuję z komentarzy na blogu Antona: „Dlaczego (w innych sprawach dot. innych katastrof i zdjęć z nich i ze śledztw) tak jak to było w przypadku Antona Sizykh, Rzecznik Prokuratury Generalnej Polski (Mateusz Martyniuk) nie zwrócił się do zagranicznej Prokuratury z żądaniem wyjaśnienia „jakie kroki zamierza podjąć w tej sprawie” – co jasno sugeruje, że ta zagraniczna Prokuratura jakies kroki podjąć MUSI, czy chce, czy nie chce, bo inaczej polska prawica rozpęta międzynarodowy skandal i piekło pod tytułem „kraj xxx utrudnia śledztwo smoleńskie, jaki ma w tym interes i kogo kryje?”.
    Rosja musiała coś zrobić. Zgodnie z polskimi oczekiwaniami rozwrzeszczanymi po świecie całym. No to zrobiła. Bo cały świat patrzył i czekał. A blog został. I o to chodziło. Proste. Logiczne. Żadna paranoja. Polityka.

  7. Posted by annab on Listopad 13th, 2012, 15:42 [Reply]

    To sie kupy nie trzyma – zatrzymali blogera za to co umieszczal na swojej stronie a blog zostawili, tak? Po drugie kto w Rosji odwazylby sie publikowac takie rzeczy nie ukrywajacc swojego miejsca zamieszkanie. Po trzecie jakby sluzby specjalne mialy go aresztowac to by juz dawno zrobili a nie czekali na niby okazje, kiedy gosciowi wylacza internet a oni wejda jako pracownicy sieci blablabla… ja tego nie lykam! Po prostu komus sprawia przyjemnosc szukania sensacji i zainteresowania wokol siebie. A bloger wedlug mnie siedzi sobie na drugiej polkuli i pewnie juz pisze kolejne blogi pod innym nikiem i na inny temat bo w sprawie Smolenska juz niewiele moglby napisac.

  8. Posted by ada on Listopad 13th, 2012, 16:20 [Reply]

    Dla mnie te okoliczności zatrzymania też są przedziwne … ale to służby ponoć spowodowały tą „awarię” netu, a operator miał Antonowi powiedzieć, że konieczna jest osobista wizyta w siedzibie operatora bo coś tam i tam u operatora go capnęli. Ale mylisz się – bloger nie pisze wyłącznie o Smoleńsku i sam nie sprowokował tej hucpy bo mu sie pomysły na Smoleńsk skończyły jak sugerujesz – przeczytaj sobie jego blog. Warto wypowiadać się w tematach sobie znanych, a nie „obglądniętych” na 1 czy 2 linkach i bez tłumaczenia. On pisze o wielu katastrofach, kataklizmach, a Smoleńsk jest tylko jedną z wielu katastrof jakie opisał i uwierz – w dzisiejszych czasach tematów mu na pewno nie zabraknie. To Polacy zrobili z jednego wątku – o Smoleńsku – top-doga i zniekształcają fakty twierdząc, że Anton Sizykh o Smoleńsku pisze i TYLKO o nim. Nie. Pisze między innymi o nim. To nie jest blog o Smoleńsku. Ten cyrk z zatrzymaniem Antona to też może być więc przykrywka dla odwrócenia uwagi od innych kwestii w Rosji, lub Polsce. Nie wiemy tego. I pewnie się nie dowiemy. W Rosji kwestia Smoleńska naprawdę nie jest priorytetowa,no sory – ale tylko nadęci „prawdziwi Polacy” mogą uważać, że cały świat dech zaparł w kwietniu 2010 i do tej pory nie oddycha. Zajmijmy się wreszcie żyjącymi, co ? I ich prawami. Martwym już nic nie pomoże, a „rodziny smoleńskie” maja takie zaplecze pomocowe, o jakim nikt z nas pomarzyć nawet nie może, więc dadzą radę, klakierów nie potrzebują.

  9. Posted by annab on Listopad 13th, 2012, 18:36 [Reply]

    Dla jasnosci – ja nie wierze w wypadek w Smolensku, a juz na pewno nie w wine pilotow i to od momentu wypadku. Od pewnego czasu sledze wpisy na forum polskawalczaca i wlasnie z tamtad trafilam na ten blog jak i inne. Totez ten blog tez sledze juz od pewnego czasu wiec mi nie zarzucaj „obgladniecia”1 czy 2 linkow. Po prostu w tym momencie, czyli zatrzymania bloggera – sposob zatrzymania, okolicznosci i komentarze jego niby zony wydaja mi sie nieprawdopodobne i mocno naciagane.

  10. Posted by ada on Listopad 13th, 2012, 18:56 [Reply]

    Cóż, sama to sobie zarzuciłaś pisząc w poprzednim komentarzu: „A bloger wedlug mnie siedzi sobie na drugiej polkuli i pewnie juz pisze kolejne blogi pod innym nikiem i na inny temat bo w sprawie Smolenska juz niewiele moglby napisac.”
    A przecież on się na Smoleńsku nie koncentruje, ani nie prowadzi bloga „o Smoleńsku” tylko o katastrofach i kataklizmach – RÓŻNYCH, nie ma potrzeby zakładania kolejnych blogów na drugiej półkuli, bo i po co. Stąd dałaś wszystkim jasno do zrozumienia, że jego bloga nie znasz. Jeśli tak nie jest to w przyszłości postaraj się wyrażać precyzyjnie – tak, aby można było właściwie zrozumieć, co masz na myśli, bo póki co nadal tego nie sposób wyczytać. Wpis, który komentujemy nie jest o wypadku – tylko o wolności wypowiedzi i próbach jej ograniczania w tym konkretnym przypadku. Dla jasności. I mają prawo wypowiadać się wszyscy, niezależnie od tego jaką smoleńską wersję przyjęli. Tylko na temat wpisu – a nie, czy to był wypadek, czy zamach, czy koszenie ogródka. Takie komentarze będę kasować. A zatrzymanie – faktycznie absurdalne – potwierdza tylko absurdalnośc wyczynów polskiego ABW zmierzającego do ograniczenia wolności wypowiedzi jeśli chodzi o wypowiedzi na blogu Antona Sizykh dotyczące Smoleńska. Co do Rosji – tam myślę przetrwały stare, dobre stalinowskie praktyki śledcze, także mnie akurat nie zdziwi nic. Proszę nie utożsamiać braku zdziwienia z „wiarą” albo „brakiem wiary” w coś. To inne zjawiska.

  11. Posted by annab on Listopad 13th, 2012, 19:14 [Reply]

    Skoro wolnosc wypowiedzi to mam prawo wyrazic swoja opinie – nie wierze, ze ten czlowiek pisze z Rosji, a do tego z miasta, ktore podaje bo juz by dawno nie chodzil po tej ziemi, nie narazalby zycia swojej zony i swojego dziecka. Wedlug mnie Антон Сизых mieszka na drugiej polkuli i jest bezpieczny, jego zyciu nic nie zagraza, wyrazam sie jasno? W linku podanym przez rzekoma zone juz mozna odczytac wpis osoby sugerujacej mu zmiane avatara i nika, czyli potwierdza sie moja teoria. I prosze mnie nie straszyc usunieciem wpisu bo ani mnie to ziebi ani grzeje, chcialam tylko sie okreslic co do przyczyn „wypadku”a nie rozpisywac sie na jego temat. Taka walka o wolnosc slowa a tu prosze juz straszenia kasowaniem wpisow. Niech zyje polska hipokryzja!!! Zegnam.

  12. Posted by ada on Listopad 13th, 2012, 19:45 [Reply]

    Ale to wyraziłaś przecież swoje opinie. A ja swoje. Bo też mam wolność wypowiedzi. I nikt Ciebie konkretnie nie straszył usuwaniem Twoich komentarzy – logiczne, że będę usuwać komentarze nie odnoszące się do tematu wpisów i nie pozwolę zrobić z tego bloga „bitwy o zamach/wypadek/trotyl”. Skoro zaś raczyłaś wspomnieć o swoim poglądzie na temat przyczyn katastrofy samolotu – to celem powstrzymania wyznawców smoleńskiej religii przed abordażem, zaszła konieczność przypomnienia o tym. Niech żyje polska hipokryzja, nie zgadzam się. Niech nie żyje – razem z tym polskim, patologicznym przeczuleniem na punkcie własnej, drogocennej osoby. O tym m.in. jest ten blog.

Komentarz