Wywiad z Brunonem K.

Opublikowano 24 listopada, 2012



Specjalnie dla naszych czytelników – ekskluzywny wywiad z Brunonem K. – niedoszłym zamachowcem na Sejm, prezydenta i premiera… – jednym ze 100, a może i 1000 Brunonów K. planujących rozpierdolić to państwo w pył…  Rozmawia: Janusz Strzała.

Janusz Strzała: Co Tobie przyszło do głowy z tym zamachem? Przecież w Sejmie siedzą sami figuranci. Prawdziwa władza, prawdziwy obcy element siedzi w bankach, spółkach, związkach zawodowych, mediach. Nie lepiej było wysadzić Agorę, TVN? Efekt byłby lepszy, ABW zorientowałaby się po fakcie. Nie wierzę w takie gupiutkie plany wysadzenia Sejmu – gadaj prawdę, o co w tym chodzi. Tylko nie chce słyszeć, że o pieniądze albo dupe!

: Widziałeś jakieś dowody?

Janusz: No… w onet.pl pokazali – granaty, kamizelki, zapalniki… – urządzenia Nokia, SONY… piszą, że rekrutów werbowałeś… Prezydent Bronisław Komorowski miał wiedzę o planowanym zamachu już kilkanaście dni temu. Że sąd Cię aresztował…

: hahaha – za konopie może kogoś aresztował!

Janusz: Ej – na pewno nie w Krakowie ani w Katowicach, z tym nie ściemnisz – siedziałeś!!! Krakowskie i katowickie sądy nie dają sanek za byle gówno -tam musi być naprawdę dużo sortu. Ponoć 4 tony chciałeś…

: – haha! A nawet gdyby aresztował to coś znaczy –  czy przy Dołeckim znaleźli chociaż grama? I też sąd go aresztował. Że niby sprzedał czy miał 3 kilo. I to w Warszawie !

Janusz: No i grozi ci do 5 lat? Dołeckiemu grozi do 12…

: Jaki z tego wniosek?

Janusz: Że chodzi tylko o utrzymanie uprawnień?

: Dokładnie! Dobrze wiesz, że z Dołeckiego taki handlarz jak z Niesiołowskiego podpalacz.

Janusz: tzn. Szalony!

: – Malinowy! Ale Policja chce mieć nadal interes.. i łatwą robotę, bo wyłapywanie Malinowych do takiej należy. I ciach bajera! Obaj zresztą siedzieli decyzją sądów, w dodatku niezawisłych.

Janusz: Oj tam oj tam, narazili się służbom – ot., co. Dołecki nie chciał sypać dla Stołecznej, a Niesiołowski też miał tam swoje za uszami. A u Ciebie o co chodzi?

: Służby wpadły na pomysł, żeby mnie inwigilować. Dostarczali mi kontakty, broń, materiały… To wszystko wyjdzie. Przecież nawet nie wiedzieli kogo aresztują! Skrzynkę amunicji, którą zabezpieczyli jako dowód sami mi wcześniej sprzedali. I oni chcą takim dowodem grać w sądzie?! Wszystkie te zdjęcia zrobili pod moją komendę, jako część szkoleń, w których mieli uczestniczyć.

Zatrzymanie zrobili w drodze po Kaśke W. – w międzyczasie. Słyszałem na krótkofalówkach dialogi „To co najpierw Madzie, tfu – Kasię czy Bruna? [ksz ksz] – a macie Bruna po drodze? To może najpierw Bruna… ja nie wiem jak tam stary wpisał w poleceniu, to do Was poszedł telefonogram”.

Nawet Internauci zwracają uwagę, że filmik z detonacji bomb, który pokazała prokuratura, był nakręcony w 2002 r. Sam nieźle nawet komentowałem artykuły na Onecie:

Janusz: To wszystko Twoje komentarze?

: Moje! … a chłopa posadzili :D  Swojego! I siedzi do tej pory!

Janusz: Dobra, a teraz pogadajmy o wspólnikach…

: nooo – jeden ma dozór, reszta ma status świadków.

Janusz: Tzn co, mają obowiązek na komisariacie ma sie stawiać ?

: Ta, ale i tak wszystko biorę na siebie.

Janusz: Rekrutowałeś?

: Tylko tych z ABW. Nikogo innego nie potrzebowałem, sami się nawinęli, sami chcieli. Sprawdziłem jak daleko potrafią posunąć się w swej naiwności.

: Bo tak żeby organizować jakieś ustawki w necie, to gdzie tam!! Paru dzieciaków przyszło kiedyś , trafili się z Internetu jakimś rykoszetem – to wyglądali jak z Wolnych Konopi. Zamachowcy od dzieciątka Jezus. Mówię – nie, dzieciaków to ja w to nie mieszam, bo mi petardy odpalą na Centralnym, plany pokrzyżują.
Dołecki też był raz na szkoleniu, przyszedł z wykrywaczem metalu, i z jakimś kolegą, niskim takim w okularach… Zwał się Lewacki, czy jakoś tak, chyba był z Krakowa. Dołecki nawet mądry taki, wygadany chłopak, ale gdzie jego na wojnę posyłać?! Jego miejsce jest w Sejmie, u boku Palikota – jak obalimy stół okrągły to zostanie Marszałkiem.

Janusz: Dołecki też miał amunicję…  od Ciebie?

: chyba od ABW !! Pewnie zawinął kilka sztuk ze szkolenia… W ogóle nie liczyli ile mi sprzedawali. Koniecznie chcieli mieć terrorystę. To dalejże – mówię – chłopaki inwigilują, podsuwają mi trefny sort, a podhujam ich ;) niech zrobią z siebie małpy. I pyyk! – jebnąłem beczkę mąki od chłopa, dodałem farby, gówna, żużlu, prochu, saletry, dętkę – co się znalazło, podpaliłem, nagrałem filmik, na jutube – BUM! Łyknęli jako dowód, i to już na pierwszym szkoleniu. Aż im się oczy zaświeciły – uśmiechały się jak dzieciaki do lizaków.

Janusz: To poszło na protokół… (histeryczny rechot)

: nie mogę, tajemnica… Potem pokazałem im budowę granata. Takiego wiesz, z bazaru… Żeby dalej mieli mnie za pajaca, terrorystę-amatora. Dobre, co..

Janusz: (rechot) haha, mistrz!

: Wyobraź sobie – pokazuję im produkty Sony, Nokia, połączone kabelkami (te marki mają ogłupiające działanie, usypiają czujność bo lubisz być w otoczeniu które znasz – taka wiedza to podstawowe wyposażenie umysłowe wywiadu, nie trzeba mieć magistra). A te magistry ze szkoły w Szczytnie nagrywały mnie tylko na swoich smartfonach. Chociaż większość to smsy i swoje profile na fejsie czytała w trakcie szkoleń.

Janusz: i tak pozyskiwali materiał operacyjny.. dowodowy?

: Taa, sami wysadzali beczki z saletrą i robili te filmiki! Na użytek postępowania. Tak ich wyszkoliłem. Jędruś – móżdżek uruchom, doktorat zrób, to będziesz mógł o postępowaniu wnioskować. Bystry jesteś taki, acz głupiutki jeszcze i nerwowy.

Janusz: Nie boisz się aresztowania? Mogą się przecież zorientować. Wszyscy gładko łyknęli to że złapali Ciebie…

: Głąby – nigdy nie widzieli mojej twarzy! Spotkania, szkolenia – wszystko było w kominiarkach. Nawet czaty on-line z kamerkami były w kominiarkach.

A teraz zatrzymali własnego figuranta! Oni już wiedzą że jest 100 Brunonów K., tylko teraz nie wiedzą który to ja. I jak zgadną myślisz? Fałszywe profile na fejsie sami pozakładali i teraz się nie mogą połapać.
Oni nie wiedzą, że aresztowali swego, a ten przed prokuraturą – żeby na durnia nie wyjść – pali głupa, żeby wyjść na niepoczytalnego. Półgłówek nadal myśli, że to jego rola… jest przekonany, że ABW to załatwi – tylko, że pod specjalny nadzór go wzięli w areszcie, i tą baję sprzedają w mediach. Świadkowie potwierdzają przecież, jeden ma dozór, spokojnie załapie się na zawiasy. A za brak lojalności organu procesowego wiesz co grozi…

Janusz: czyli co, nie wiedzieli nawzajem o swojej operacji?

: No skąd! Partactwo w stylu niepodległej RP. Najbardziej wkurwią sędziów, jak ci się pokumają. To przecież wyjdzie – agent ABW aresztowany w moim charakterze szybko sie złamie i wygada…

Janusz: Bajka…

: ABW nie zachowa uprawnień… wybacz tą szopkę – Premier i Prezydent wiedzieli o wszystkim – chodzi o koszty, budżet, wiesz – jesteśmy w dupie… utopiliśmy w Euro tyle kasy, że nikt tyle by nie potrafił nawet przechlać. Merkel odgraża się, straszy kryzysem i cięciami. Nie stać nas na takie cyrki jak ABW. Na wiele innych rzeczy nas nie stać… Ten zatrzymany posiedzi w psychiatryku, posymuluje. Dostanie alternatywę – leczenie albo kara, zrobią z niego narkomana, powiedzą że się naćpał marihuany i kleju… A do okresu służby to mu i tak nieoficjalnie zaliczą. Polska…

Janusz: Znów będzie jatka…

: Będzie jatka! Gowin dostanie kurwicy, aż zwymiotuje na stół u Durczoka; Balcerowicz u Olejnik nie skomentuje… Tomasz Lis złoży zawiadomienie o przestępstwie fałszywego zawiadomienia, a Palikot nazwie go dyletantem, Żydem i strojnisiem, i każe mu iść na saunę z Krzysiem Ibiszem. Dołecki zostanie zatrzymany i doprowadzony w celu wylegitymowania za próbę namawiania do zwoływania i uczestnictwa w nielegalnym zgromadzeniu. Też dadzą mu dozór, bo znajdą petardę…

Janusz: Trzymaj się Brunon, jak Cię zamkną za ten skecz – wyciągniemy Cię. Cały Internet jest po Twojej stronie, wiesz o tym. Jak coś, to pisz na:  prawnik@wolnekonopie.org

: Tak, dzięki. Sprawdzaj codziennie mojego fejsa!

http://www.facebook.com/brunonkrakow 

 

;J

Komentarze

  1. Posted by Rrr!!! on Grudzień 24th, 2012, 13:45 [Reply]

    haha dobree!
    polska rzeczywistosc! szkoda tylko ze malo ludzi to widzi

Komentarz