Tajny policjant zdemaskowany przy uprawie. Kolejne zdjęcia ze śledztwa.

Opublikowano 25 listopada, 2012

Uwaga konkurs! Policjant z Pruszcza Gdańskiego, publikuje na swoim otwartym profilu FB zdjęcia pochodzące z postępowania – śledztwa – zrobione podczas zatrzymania młodych ludzi w prywatnym mieszkaniu, w którym wykryto niewielką uprawę konopi. Bezczelność czy głupota?

Absolwent Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie… na swoim głupiutkim profilu FB pokazuje roślinki zabezpieczone podczas interwencji – kilka krzaczków sięgających nie wyżej niż do pasa, za które już wkrótce poważnie chory człowiek trafi na kilka miesięcy do aresztu…

Zatrzymany, a następnie aresztowany jest poważnie chory – uprawiał marihuanę w celach medycznych – do tej pory przebywa w  Areszcie Śledczym w Gdańsku, w warunkach urągających godności chorego człowieka i zagrażających jego zdrowiu. Pomimo moich próśb, gróźb i wniosków, nikt nie reaguje. To jest, moi drodzy, SKANDAL!

Gratulujemy F.!
Zajebistym jesteś policjantem. Prokurator prowadzący wie/zgodził się, żebyś publikował te zdjęcia…?
Chyba przeprowadzę się do Pruszcza bo tam tak bezpiecznie i policja łapie samych bandytów… a prokuratura taka mądra, że może popytam o pracę…

Gratulujemy Wyższej Szkole Policji w Szczytnie – nieźle muszą kształcić, skoro po ukończeniu policjant wstawia sobie na FB operacyjne fotki… podstaw prawa też uczą w tej szkole? Może doktorat zrobisz Fabian?

Komendantowi Głównemu Policji również gratulujemy podwładnych…

Gratulujemy gdańskim sędziom – kolejne 3 miesiące aresztu dla poważnie chorego człowieka za kilka małych krzaczków i siatkę liści … Wstyd!

__________________________________________
z orzecznictwa Sądu Najwyższego:

Wyrok z dnia 25 stycznia 2000 r. WKN 45/99

Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, który pozbawiony jest cechy społecznej szkodliwości. Tego rodzaju wypadek w postępowaniu karnym należy potraktować analogicznie jak wystąpienie okoliczności określonej w art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k., tj. „że sprawca nie popełnia przestępstwa”. (…)

„…przestępność czynu zależy od stopnia jego społecznej szkodliwości (jego karygodności). Nie każdy czyn karalny, realizujący znamiona czynu zabronionego, jest karygodny. Karygodne są tylko takie czyny, które osiągnęły wyższy niż znikomy stopień społecznej szkodliwości”  (…)

 «szkodliwość» nawiązuje do popełnionego przestępstwa, do sumy bezprawia z nim związanego. Przejawia się zresztą w tym konsekwencja, gdyż podstawą typizacji są według projektu wartości wchodzące w skład systemu państwa prawa” (zob. K. Buchała: System kar, środków karnych i zabezpieczających w projekcie kodeksu karnego z 1990 r., PiP 1991, z. 6, s. 17).  (…)

Typ ustawowy, stanowiący wzorzec czynu zabronionego, nie zawsze będzie uwzględniać liczne i różnorodne cechy poszczególnych czynów realizujących znamiona tego wzorca. Mogą one mieć istotne znaczenie z punktu widzenia ujemnej zawartości czynu – jego społecznej szkodliwości. Może się okazać, że pewna przestrzeń ocen stopnia społecznej szkodliwości czynów, realizująca znamiona wzorca, nie została dostrzeżona lub też została niedostatecznie uwzględniona przez ustawodawcę. Nie da się przecież wykluczyć sytuacji, że pewne cechy indywidualizujące czyn mogą w ostatecznej ocenie powodować, że jego ujemna zawartość z punktu widzenia założonego przez ustawodawcę stopnia społecznej szkodliwości będzie nietypowa (zob. K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny – komentarz. Część ogólna, Kraków 1998, s. 21).   (…)

Praktyczne stosowanie prawa prowadzić może do wniosku, że art. 1 § 2 k.k. pełni rolę regulatora odpowiedzialności karnej, gdyż w przeciwnym wypadku doszłoby do „…samobójstwa wymiaru sprawiedliwości, gdyby miał on reagować karami w zupełnie błahych wypadkach dopuszczania się przez sprawcę czynu zabronionego pod groźbą kary” (zob. A. Wąsek: op. cit., s. 26). W tego rodzaju sytuacji A. Wąsek celnie przytacza wypowiedź W. Woltera, iż rola regulatora odpowiedzialności karnej jest wówczas wskazana, gdy „…typ czynu zabronionego strzela poza cel”.

Znajduje rację bytu pogląd, że a fortiori, wyłączona jest odpowiedzialność karna sprawcy, gdy jego czyn zabroniony – w konkretnym wypadku – w ogóle nie wykazuje cech społecznej szkodliwości. Cytowany art. 1 § 2 k.k. stwarza zatem podstawę do tworzenia i stosowania „kontratypów pozaustawowych”, jeśli tego rodzaju prawną konstrukcję da się uzasadnić. Posługiwanie się instytucją kontratypu pozaustawowego, wywiedzionego z art. 1 § 2 k.k., nie stoi w sprzeczności z lex scripta – zasadami legalizmu prawa karnego materialnego i prawa karnego procesowego.

Jeśli w myśl art. 1 § 2 k.k. „Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma”, to a fortiori – „nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, który nie wykazuje cechy społecznej szkodliwości”. 

Jeśli więc okoliczności wpływające na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu pozbawiają go niezbędnego składnika przestępstwa, to nie może zapaść inny wyrok, jak uniewinniający.

 

UWAGA KONKURS !!

Napisz do nas - na czym Twoim zdaniem polega szkodliwość społeczna uprawy na własny użytek, we własnym domu, kilku roślin, z których uzyskuje się naturalne lekarstwo, stosowane przez ludzkość od tysiącleci… ?

Odpowiedzi można wpisywać w komentarzach

5.02.2013 – PS. Konkurs wygrała odpowiedź – logic !! Bezapelacyjnie!

Posted by logic on Listopad 25th, 2012, 15:38 [Reply]

szkodliwość społeczna nie idzie w parzę z uprawą na własny użytek… Widział ktoś kiedyś jednostkę i społeczeństwo w jednym ?

Zgłoś sie po nagrodę :)

 Zasłaniamy twarz policjanta. To też człowiek, do tego kawał chłopa, uszanujmy jego prywatność.

Oskarżony na szczęście jest już na wolności i szykuje się ciekawy proces ;)

;J

Komentarze

  1. Posted by ada on Listopad 25th, 2012, 11:48 [Reply]

    Kurwa mać. Tyle rzeknę.

  2. Posted by Krzysztof on Listopad 25th, 2012, 14:48 [Reply]

    Moim zdaniem szkodliwość społeczna uprawy marihuany na własny użytek przejawia się tylko na tle prawa, jakie obowiązuje w naszym kraju. Można powiedzieć, że zjawisko te jest urojeniem nasuwanym przez prawo a tak na prawdę nie istnieje. Komu szkodzi osoba, która np. zaparzy sobie gorącą herbatę w domu by tylko ją wypić? Odpowiedź jest prosta, nikomu. Dlaczego więc osoba uprawiająca marihuanę we własnym domu robiąca to tylko dla siebie z różnych przyczyn (np. rekreacyjnych, leczniczych lub badawczych) szkodzi społeczeństwu? Cała ta „szkodliwość społeczna” nie ma prawa występować przy uprawie marihuany w domu, gdyż społeczeństwo nie odczuwa żadnego zagrożenia z tym związanego. Większą szkodliwością społeczną jest zamykanie wielu ludzi za taką drobnostkę i wydawanie milionów na działania antynarkotykowe, to za nasze pieniądze utrzymywani są więźniowie skazani za marihuanę i za nasze pieniądze prowadzi się działania antynarkotykowe. Pieniądze wyrzucane w błoto przyczyniają się do szkodliwości społecznej, ponieważ mogłyby być wykorzystane w lepszej sprawie służącej społeczeństwu.

  3. Posted by Gruby Krzysztof on Listopad 25th, 2012, 14:56 [Reply]

    Szkodliwość społeczna na rzecz społeczeństwa mafijnego oraz politycznego. Do tego korporacje farmakologiczne nie mogą sobie pozwolić na stratę zysku i spadek sprzedaży swoich „pigułek szczęścia”. Nie możemy uprawiać musimy kupować nakrapiany towar od mafii ponieważ z tego się utrzymuję cały polski rząd. Nie dajmy założyć sobie klapek na oczy ! Legalizacja teraz, legalizacja tu.

  4. Posted by Sqrt on Listopad 25th, 2012, 14:56 [Reply]

    Może na tym, że nie zarabiają koncerny farmaceutyczne, a skoro nie zarabiają to nie wynajdują nowych chorób, a potem nowych leków na nie?? Może o to w tej szkodzie chodzi?
    Wygrałem?

  5. Posted by Krzysztof on Listopad 25th, 2012, 15:01 [Reply]

    Szkodliwość społeczna tego czynu polega na tym, że taki chory hodując na własny użytek lekarstwo nie daje zarobić dilerowi, który takie lekarstwo (choć nieraz gorszej jakości) też sprzedaje. A przecież diler też człowiek, do społeczeństwa należy i jeść musi. Nie legalizujmy zatem marihuany! Wspierajmy nasz rodzimy czarny rynek!!

  6. Posted by logic on Listopad 25th, 2012, 15:38 [Reply]

    szkodliwość społeczna nie idzie w parzę z uprawą na własny użytek… Widział ktoś kiedyś jednostkę i społeczeństwo w jednym ?

  7. Posted by noxius on Listopad 25th, 2012, 16:03 [Reply]

    Człowiek hodujący konopie w domu szkodzi nie tyle społeczeństwu co najbliższym. Naraża ich na stres związany z zatrzymaniem, często bardzo brutalnym. W konsekwencji dochodzi także bardzo gruntowne przeszukanie miejsca zamieszkania, często z pomocą szkolonych w tym celu psów. Przesłuchania domowników nie należą do przyjemnych i także wywołują u nich stres. Niestety panowie mający dbać o bezpieczeństwo obywateli w większości o tym obowiązku zapominają i nierzadko wręcz stwarzają sytuacje zagrażające zdrowiu czy życiu domowników. Wystarczy że ktoś z rodziny „ogrodnika” ma problemy z ciśnieniem/sercem- stres jaki potrafią wywołać funkcjonariusze może spowodować na prawdę duży skok ciśnienia a w konsekwencji niewyobrażalne skutki na zdrowiu niewinnych osób, bez porównania groźniejsze niż skutki palenia, czy przyjmowania w inny sposób marihuany. Na koniec pozostaje zadać sobie pytanie- czy to na prawdę ów „ogrodnik” jest winien zaistniałej sytuacji? Czy może nieprawidłowe przeszkolenie funkcjonariuszy, dla których priorytetem jest podniesienie swoich statystyk potrzebnych do awansu?

  8. Posted by noname on Listopad 25th, 2012, 21:27 [Reply]

    Ech, cytat z nadkomisarza Fabiana: „Zaczyna się niewinnie. Czapka z symbolem marihuany, pasek do kluczy, przygodny „dymek” na dyskotece”. Źródło:
    http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/159949,okiem-policjanta-sprzeciw-wobec-listka,id,t.html

    Ciekawe, jak ma się do tego publikowanie, ku swej i całego internetu uciesze, zdjęć z konopiami ;) .

    • Posted by ada on Listopad 25th, 2012, 21:51 [Reply]

      Nikt nie zapytał autora jaka jest nagroda w tym konkursie :D

  9. Posted by Liliana on Listopad 25th, 2012, 22:55 [Reply]

    oturz uprawiajonc w domu na urzytek własny zurzywa sie prond a prond jest wytwarzany przez elektrownie gdzie sopala sie wengiel . stad wniosek jest taki szkodliwosc jest taka rze zanieczyszcza sie srodowisko przez zurzywanie prondu i zamiast wydawania pieniedzy na kosciul robi sie to na sprzet albo te pieniondze nalerzalo by wydac na dorzywianie etiopskich dzieci a to badzo durza szkodliwosc spoleczna

  10. Posted by BartNL on Listopad 25th, 2012, 23:48 [Reply]

    Witam
    Jezeli jestem w stanie jakos pomoc to prosze sprawdzcie tego linka , sprawa za posiadanie 700g a kolegom grozi rok w zawieszeniu :)
    pozdrawiam

    http://idealistka.wolnekonopie.org/2012/11/10/koniec-z-aresztami-za-konopie/

  11. Posted by mario on Listopad 26th, 2012, 13:16 [Reply]

    Do komentujących – ogarnijcie sobie słowniki ortograficzne, bo nie da się tego czytać czasami. To tańsze niż „sztuka” i starcza na lata!

Komentarz