Chałwa – porównania, cytaty, kontrowersje

Opublikowano 29 listopada, 2012

 

Chałwa (sanskryt halawa, hebr. halwa, ar. halawi, tur. helva) – wyrób cukierniczy z karmelu oraz miazgi nasion oleistych, pochodzący z Indii. Popularny w wielu innych rejonach świata – na Bałkanach, w krajach śródziemnomorskich i zachodniej Azji. (wikipedia)

Pamiętacie Krówki ?!  No to dziś o chałwie!

Istnieje bardzo wiele odmian chałwy, różniących się rodzajem użytych nasion (np. sezam, mak, orzechy, nasiona słonecznika), dodatkami (aromaty, bakalie) oraz konsystencją (chałwa krucha i półpłynna). Chałwa z południowej Azji zawiera kaszę mannę, odmiany śródziemnomorskie wytwarzane są głównie z nasion sezamu. (wikipedia)

Chałwa – wyrób cukierniczy trwały z grupy wyrobów wschodnich jest tłustą masą o charakterystycznej strukturze włóknistej, stanowi mieszaninę napowietrzonej masy karmelowej przesyconej miazgą nasion oleistych, głównie ziarna sezamowego z dodatkiem substancji smakowo – zapachowych.

W zależności od zastosowania miazgi rozróżnia się chałwę sezamową, orzechową, słonecznikową i makową. Powierzchnia chałwy jest porowata, tłusta lekko lepiąca barwa, smak i zapach charakterystyczny dla zastosowanej miazgi oraz substancji smakowo – zapachowych. Występuje w handlu w postaci bloków, batonów lub jest opakowana w puszki. (sciaga.pl)

Dla jednych kosteczka wystarczy  żeby się zasłodzić, a nawet odurzyć. Inni i ja mogą zajadać dobrą chałwę niczym substytut zróżnicowanej diety. PYCHA !

Lubię chałwe. Dlatego pozwolę sobie na wpis poświęcony temu przysmakowi. Ponieważ obficie o niej tętni w Internecie wysłużę się za pomocą zaczerpanych tam cytatów. OGNIA!

Jest to wyrób cukierniczy pochodzący z Indii. W skład chałwy wchodzą nasiona oleiste oraz karmel, który pełni funkcję spoiwa.

Chałwa sprzyja miłości.
Już starożytni Grecy uważali chałwę za afrodyzjak.
Z czasem potwierdzili to również naukowcy. Chałwa sprzyja miłości właśnie za sprawą witaminy E, która zapobiega uszkodzeniom tkanek atakowanych przez wolne rodniki i… znacznie wzmaga potencję. Dlatego warto, by na stałe zagościła w deserowym menu wszystkich Panów, ale nie tylko.

Ten zdrowy smakołyk zmniejsza ryzyko występowania zmian miażdżycowych i nowotworowych, jest także swoistym antyutleniaczem. Dzięki niemu cera wygląda jędrniej, młodziej i jest lepiej nawilżona.

Na szczęście okazuje się, że można sięgać po łakocie w trosce o zdrowie, a więc bez wyrzutów sumienia.

Witaminy:

  • Witamina A, która jest odpowiedzialna za stan naszej skóry, włosów i paznokci.
  • Witaminy z grupy B, potrzebne do prawidłowego funkcjonowania systemu nerwowego i mięśniowego, przydatne w walce z depresją, wspomagające dobrą pamięć.
  • Witamina T – niezbędna w prawidłowym przebiegu procesów służących krzepliwości krwi.
  • Witamina E, zwana witaminą młodości i witalności.

Chałwa zawiera także inną cenną substancję – kwas linolowy, który obniża poziom cholesterolu, a tym samym minimalizuje ryzyko występowania chorób sercowo – naczyniowych. Oprócz tego jest bogatym źródłem protein i wapnia (zawiera go nawet więcej, niż mleko!) oraz magnezu, pozytywnie wpływającego na stan naszego układu nerwowego.

Dla wielu mieszkańców Wschodu, chałwa jest czymś więcej niż tylko słodką przekąską. W niektórych kulturach jest nieodłączną częścią życia duchowo – religijnego. 

Karaimowie, lud pochodzący znad Morza Czarnego, szczególnie umiłowali swoją Ak-alwę. Uczynili z niej potrawę rytualną, a symboliczne znaczenie w obrzędach ma jej smak oraz kolor. Ak-alwa biała (słodkawa, z orzechami) kojarzona jest ze wszystkim tym co dobre i szczęśliwe, dlatego pieczona jest w dniu urodzin, ślubu, czy przyjacielskich spotkań.

Ak-alwa podarowana w prezencie to znak głębokiego szacunku i najszczerszych życzeń szczęścia. Przepisy na nią przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Karaimi wierzą, że im więcej ludzi spróbuje białej Ak-alwy, tym lepiej będzie się wiodło temu kto ją przygotował.

Źródło: http://www.deniz.pl/pl/art/3/chalwa-wlasciwosci-przepis-na-chalwe

Moim zdaniem, to zdecydowanie najlepsza chałwa dostępna na polskim rynku! Turecka.
Ma niesamowicie kruchą konsystencję, nie lepi się do rąk, po przełamaniu lub przegryzieniu ukazuje wyraźnie drobne włókna  mocno sezamowo-karmleowej masy. Rozpływa się w ustach.

Co ciekawe, dostępna jest w detalicznym obrocie w naprawdę dużych rozmiarach – bloki po 1kg.
Na tydzień! Ślina mi na to cieknie. Producent oferuje dwa rodzaje chałwy – Sultan i Deniz.

Sultan jest według samego Szefa lepsza. Ja nie odczuwam specjalnej różnicy. Może Sultan jest bardziej treściwa, czy też bardziej półpłynna… ale aż takim znawcą chałwy nie jestem.

Obie są po prostu wspaniałe, wyśmienite. Polecam wszystkim, którzy nie próbowali!

A oto konkurencja:

Odra

Chałwa polskiego producenta PWC Odra S.A. – kto wie, czy nie najstarsza w kraju, i jednocześnie sztandarowy produkt tego producenta. Od 1951.

Ponoć pierwotne znaczenie tego słowa we wszystkich językach oznaczało po prostu „cukierek”.
Ponoć doskonale komponuje się w smaku z białym winem*, makiem, kawą, pistacjami.

(* wg mnie Odra smakuje dobrze co najwyżej z Kubusiem)

Dla wielu kultur miała znaczenie rytualne, kojarzona jest z tym co dobre i szczęśliwe, a w Hiszpanii zamiast opłatkiem dzielą się właśnie chałwą.
Kupuję to!

W najbliższą wigilię wypierdalam kościelny opłatek do kibla i podaję chałwę … ale Turecką, firmy Deniz!

źródło: http://chalwa.pl/

Nie polecam jednak ani tej chałwy, ani tej stronki. Dorota Czaja (wtf?), ten różano-majtkowy niczym przeźroczyste stringi flash… paskudna melodyjka, nie można skopiować textu, zapisać obrazka – nie wiem czemu ma służyć ta stronka. A nie – tapetę z Dorotą Czają można pobrać.
I wygaszacz ekranu. Za to już chałwa w czekoladzie – produkt z asortymentu – totalne przegięcie, wynaturzenie, którego mógł dopuścić się chyba tylko Polak!
Że niby oblana czekoladą? Po co chałwę oblewać czekoladą? Przesada!

Odra przesadza, przedstawiając chałwę jako najsłynniejszy na świecie deser uwielbiany przez dzieci i dorosłych – większość moich znajomych nie lubi chałwy. Bo pewnie żarli tą z Odry – zatem nic dziwnego, że nie polubili!

Odra przesadza też, że jako jedyna w Polsce robią chałwę ręcznie – Deniz też robi ręcznie. Wiem, bo sam widziałem!

Odra przesadza tez z nagrodami – od Marszalka Sejmu (pfahaha!), Ministra Rolnictwa, Bożeny Dykiel, Maryli Rodowicz.. ke?
i ten rekord Guinnesa…

Co ciekawe, fragmenty opisu historii magicznej mocy chałwy brzmią uderzająco podobnie jak opisy na stronie Deniz  - ciekawe kto od kogo skopiował… Może Dorota Czaja, skoro poleca.

Niemniej, chałwa Odry jest bardzo popularna w sprzedaży krajowej, można natknąć się na nią często i gęsto w małych i dużych sklepach. Smak i konsystencja jest ok jak na polski produkt receptury niepolskiej. Troszkę za lepka, te włókna strzępia się po przełamaniu, brakuje temu sporo doskonałości.

Tak naprawdę – nie żebym nie lubił – sam ją zajadam, pochłaniam!

Zwłaszcza, że wolę tę, niż następną w kolejce, czyli…

E. Wedel – Królewska…

- ulubieństwo Ady !

Wg mnie – paskudna, nie nadająca się do spożycia, produkowana komercyjnie z niewiadomo czego, bo na pewno nie z sezamu!

Jest wiele sposobów na delektowanie się naszą chałwą. Możesz zostać sam na sam z przyjemnością, podzielić się nią z ukochaną osobą, lub cieszyć się jej smakiem w towarzystwie rodziny, czy paczki przyjaciół! Niezależnie od tego co wybierzesz, możesz mieć pewność, że zawsze poczujesz to samo, przepyszne uniesienie!

(Co to? o masturbacji poety?)

http://www.wedel.pl/chalwa-krolewska-waniliowa-2/

Lepka, niemalże gumowa niczym stara pałka policyjna, słodka – OWSIANA a nie sezamowa.
Ktoś chyba dodał do niej jajek…. i to w proszku (?!) - następny czekoladowy Polak potrafił…
Szpinaku spróbuj durniu (!) albo suszonych pomidorów następnym razem dosypać… albo śledzia i cebuli!

Paczcie:

jakie komentarze

I wystarczy tych porównań ad personam.

To satyrycznie arbitralne porównanie chałwy trzech producentów – ledwo znanej, dobrze znanej i wedlowskiej (…), pozwoli czytelnikom wyrobić sobie własny pogląd na to, kto jest autentyczny i ma autentyczny produkt a kto ma kase na reklamę i dystrybucję.
Znasz Dorote Czaję?
A ja znam Grubsona – też był na plakacie w Bravo!

Aby wyrobiony pogląd wypadałoby sobie potwierdzić, wypadałoby najpierw każdej z nich spróbować.

Tytułowe kontrowersje dotyczą jednak czego innego.

Otóż niektórzy ludzie na samo słowo chałwa, nieważne czy turecka czy polska czy czeska, nieważne jakiego producenta – reagują z obrzydzeniem, jakby im kazano żuć świńskie ucho albo ssać kurzą stopę (dupę). Gdy mówię, że uwielbiam – paczą się na mnie tym samym skrzywionym spojrzeniem, które czuję gdy deklaruję co niektórym, zwłaszcza lewakom, wiarę w Chrystusa i że chodzę do kościoła.
Inni dyplomatycznie kwitują, rozglądając się niepostrzeżenie na boki, że owszem lubią ale nie za dużo, bo to TAAKIE słodkie, że aż się nie da zjeść całej. Ktoś jeszcze z podziwem powie – jak ty potrafisz zjeść całą chałwę na jeden raz??

O gustach i smakach się nie dyskutuje… a o seksie i pieniądzach – nie rozmawia tylko sie je robi. pff! na dwoje babka wróżyła!

Jak wszystko – jednym smakuje innym nie. Bo taki jest świat.

Dla tych, którym smakuje – dobra na stany depresyjne, turbowzmocnienie kawy, poprawia nastrój. Magiczna mieszanka drobnych nasionek zmielonych na sypko ze słodkim syropem masy karmelowej, spoiwem nadającym tej Orientalnej słodyczy postać obłędnej masy, wlewającej się do buzi drobnymi skrzącymi nitkami. mniamm

Jak oni to wymyślili ?!!

_____________________________________________

Zadanie domowe:

polub na fejsie funpage dowolnej chałwy 
albo stwórz własny

 

;J

Komentarze

  1. Posted by ada on Grudzień 3rd, 2012, 19:08 [Reply]

    Przepraszam bardzo. Ale chałwa waniliowa z Wedla tu na rynku polskim jest the best !!! Nie mówię, że lepszej nie jadłam – bo owszem tak – ale nie była to chałwa firmowa, tylko malutkiej, lokalnej produkcji, robiona ręcznie, w Afryce. Te małe batoniki chałwy wedlowskiej są boskie i gdyby ktoś chciał mi kiedyś prezent zrobić, albo mnie przekupić, to wiecie :D .
    Spożywam tak 3 dziennie. Jestem także skłonna zmienić zdanie o chałwie najlepszej na świecie w razie zapewnienia mi rocznego zapasu tego cuda. Mam nadzieję, że ktoś z Wedla to przeczyta, halo !!!
    Mogę nawet dokonać blogowego sabotażu i wywalić ten negatywny dla Wedla wpis w zamian za te zapasy (a se mnie zabijaj J. !!! Mam 7 żyć)

Komentarz