Pozwij posła i senatora oraz Ministra Sprawiedliwości przed e-sąd !!!

Opublikowano 30 grudnia, 2012

E-sąd, czyli wszystko czego chcielibyście się dowiedzieć o tym, jak oszukać i wyłudzić kasę zgodnie z przepisami, ale boicie się zapytać :)

E-sąd to instytucja działajaca od lat prawie 3, ulokowana w ukochanym przez nas Mieście Inspiracji, czyli w Lublinie.

Tu link do strony tej instytucji: https://www.e-sad.gov.pl/

Podstawą prawną środka do zdobycia kasy, która nam się nie należy, bądź zrobienia nas samych w bambuko przez spryciarzy – czyli elektronicznego postępowania upominawczego – jest nowelizacja z dnia 9 stycznia 2009 r. ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego (Dz.U. nr 26 poz.156 z 2009 r.).

Tutaj link do strony SR w Ciechanowie, który krok po kroku wprowadza wszystkich bez wyjątku: tych uczciwych i oszustów – do procedury złożenia pozwu:

http://www.ciechanow.sr.gov.pl/index.php?p=m&idg=mg,79

A tu blog „krok po kroku” jak założyć konto w e-sądzie i se już do woli pozywać kogo tam i o ile chcecie:

http://olgierd.bblog.pl/wpis,e-sad;poczatek;przygody;zakladanie;konta;w;e-sad;gov;pl,39542.html

Dzięki czemu możemy sobie szybko podreperować finanse, niekoniecznie słusznie.

Zanim jednak zaczniecie się rejestrować – uwaga ! Musicie zapłacić Gatesowi, który pewnie wcześniej zapłacił swoim lobbystom windowsowym w Polszcze, a oni jeszcze komuś – za oprogramowanie pod windę. Z linuxa albo produktów apple się ta sztuczka z e-sądem nie uda. Mimo że applet programu jest napisany w Javie, która pozwala potencjalnie na obsługę wielu systemów operacyjnych, w tym linuxa i macosa. Cóż, z „pewnych” przyczyn linuxowcy i „maki” są zablokowani przez witrynę e-sądu i nie mają mozliwości podpisania certyfikatu. A jeśli nie wiadomo dlaczego – to wiadomo, że chodzi o pieniądze.

W 2010 r. nasz przyjaciel usiłował puścić pozew przez witrynę EPU, czyli e-sąd.

Ni cholery nie szło. Sam doszedł do wniosku, że to zasługa takiego skonstruowania programu, aby Bill Gates był monopolistą wśród użytkowników. Potwierdzenie podejrzenia nie było jednak łatwe – nie liczcie na to, że na 1-szego maila jako maki, albo linuxowcy otrzymacie zwięzłą odpowiedź o treści: „jak nie masz windy to spierdalaj”. Pomoc techniczna wydusiła z siebie odpowiedź że może się nasz ziom w dupę pocałować ze swoim linuxem dopiero po 2 dniach mailowania.

Pytanie „co jest grane że nie mogę itd.” było puszczone przez formularz witryny – który nie dociera do nadawcy – gdybyście więc pisali do e-sądu na formularzu pytaniowym zróbcie print screena albo fotę. Potem maile lecą przez skrzynki, poniżej połamana tajemnica korespondencji naszego kumpla z filią Billa Gatesa, czyli e-sądem w Mieście Inspiracji stanowiąca dowód na złamanie przez ustawodawcę konstytucyjnej zasady równego traktowania obywateli – poprzez wykluczenie z możliwości korzystania z uregulowań elektronicznego postępowania upominawczego przed e-sądem posiadaczy innych, niż windows, systemów operacyjnych:

Dnia 25.11.2010 07:18, Użytkownik EPU napisał:

Witam

Proszę o zapoznanie się z instrukcją „Wydawanie certyfikatów i wymagania dla przeglądarek internetowych przy korzystaniu z EPU”na stronie głównej esądu.

Pomoc techniczna

 

*Od:* …….@………….
*Wysłano:* 25 listopada 2010 10:05
*Do:* pomoc techniczna
*Temat:* Re: Odpowiedź na pytanie: linux a podpisywanie pozwu

Witam,
oczywiście zapoznałem się z tą instrukcją i wg niej:

> Witryna do prowadzenia spraw w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym może jest dostępna dla użytkowników, którzy stosują jedną z następujących przeglądarek internetowych: Internet Explorer w wersji 7 lub 8   Firefox w wersji 3.5 Opera w wersji 10 Java, do pobrania z witryny producenta (http://java.sun.com/javase/downloads/index.jsp). Nie wyklucza się, iż Portal e-sądu działa poprawnie z innymi przeglądarkami.

Zatem jak najbardziej mam odpowiednią przeglądarkę (firefox w wersji 3.5) oraz javę (w wersji 1.6).  Jednakże, ponieważ używam Linux-a (a nie widzę w instrukcji ograniczeń co do używanego systemu operacyjnego) nie mam czegoś takiego jak „Systemowy magazyn certyfikatów” i stąd moje pytanie, gdzie mam zaimportować certyfikat *pod Linuxem*, aby był widoczny dla apletu służącego do podpisywania pozwów?

——– Original Message ——–
Subject:        ODP: Odpowiedź na pytanie: linux a podpisywanie pozwu
Date:   Fri, 26 Nov 2010 09:41:52 +0000
From:   pomoc techniczna <pomoctechniczna@e-sad.gov.pl>
To:     ……..@……….

Witam
System EPU nie wspiera środowiska linux. Instalacja certyfikatu jest niemożliwa.
Pomoc techniczna

***

He, he, he. Bo system EPU wspiera Billa Gatesa. Proste ?

Shitem system EPU jest przede wszystkim ze względu na prawną kontrukcję przepisów i lukę wielkości dziury ozonowej, pozwalającej na bezkarne robienie w jajo ludzi, którzy w rzeczywistości niczego nikomu winni nie są. Albo są, ale nie tyle, nie za to i nie tym, którzy zdobywają na nich nakazy zapłaty przed e-sądem w Lublinie.

 

Gdzie tkwi ta potężna luka ?

Pierwsza i stanowiąca genezę kolejnych – tkwi w założeniu przez ustawodawcę w momencie jednego z licznych zaćmień umysłowych – uczciwości wnoszących pozew. Tzn., że Jak Niepajacuj napisze w pozwie, że Ada wisi mu od 2 lat 10 koła za obsługę prawną i ma na to w lewej, drugiej od dołu szufladzie biurka fakturę nr 7/10 – to jest to caluśka prawda amen.

Druga luka to wynikający z naiwnej wiary w ludzką uczciwość konsekwencja – brak weryfikacji prawidłowości adresu pozwanego, Niepajacuj wskaże, że Ada mieszka w Limanowej na ul. Malinowej 6 – i tam e-sąd doręczy nakaz zapłaty. Ktoś – na pewno nie Ada – to gówno odbierze, albo i nie – ale po pierwsze – doręczenie pisma z e-sądu dorosłemu domownikowi jest skuteczne, więc nakaz się uprawomocni, a po drugie – jeśli mieszkańcy Malinowej 6 w Limanowej nie odbiorą nakazu zapłaty – to po upływie okresu awiza oraz dodatkowych 2 tygodni przewidzianych na wniesienie sprzeciwu – nakaz i tak się uprawomocni, zgodnie z art. 139 § 1 k.p.c..

Nie łudźcie się – do komornika powód złoży wasz dobry adres.

W listopadzie br. wojnę z fikcją skutecznych doręczeń na fałszywe i nieaktualne adresy podjął Rzecznik Praw Obywatelskich: http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/sady;wysylaja;pisma;pod;zle;adresy;po;co,118,0,1194614.html.

Ale jak to z nielicznymi głosami rozsądku bywa – wątpimy, aby rozsądek wygrał ze statystykami. Wiadomo – weryfikacja adresów, czy dostęp do baz PESEL i adresowych wymaga dodatkowego czasu – pieniędzy na dodatkowe etaty dla osób, które weryfikowałyby adresy nie ma (ba ! Sędziom w 2011 r. z braku kasy zamrożono wynagrodzenia), więc albo weryfikowanie będzie wyrywkowe, albo fikcyjne, albo odbędzie się kosztem zmniejszenia wydajności e-sądu zawalonego dodatkowymi obowiązkami, czego zachwycony instytucją e-sądu Minister Sprawiedliwości filozof Gowin raczej nie przełknie.

Innym rozwiązaniem byłoby podpięcie witryny e-sądu do bazy PESEL za pomocą programu komputerowego, który automatycznie weryfikowałby prawidłowość adresów. Ale tu znowu kłania się specyfika funkcjonowania Polski Radarowej – pieniądze. I przepisy – zaaaniiim opracują warunki przetargu, zaaaniiim ten przetarg się rostrzygnie i zaaaaniiim będą pieniądze dla zwycięzcy, który kieeedyyyś tam program opracuje, który to program kieeedyś tam zacznie działać z witryną i przestanie blokować serwer – minie 100 lat.

Trzecia luka także wynika z błędnego założenia, że w 90% katolicki naród żyje zgodnie z 10 przykazaniami i listami św. Tomasza do Koryntian, grzechu się boi oraz brzydzi, w związku z czym nie kłamie i jak pisze w pozwie, że przysługuje mu nieprzedawnione roszczenie oraz ma kwity poświadczające istniejący dług – to je naprawdę ma, w związku z czym nie musi sądowi w jpg albo skanach tych dowodów wysyłać, bo i po co ?

 

Zgodnie z ustawą, w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozew zawierać musi co prawda wskazanie dowodów na poparcie przytoczonych w jego uzasadnieniu okoliczności, ale do pisma procesowego w tym postępowaniu – elektronicznym przecież – nie dołącza się załączników.

W internecie i prasie co rusz ukazują się rozpaczliwe artykuły o oszukanych ludziach, z lektury wynika nam, że na dużą skalę robienie ludzi w jajo dzięki e-sądowi ma miejsce na opolszczyźnie:

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20121203/REGION/121209940

Prawnicy-praktycy od początku istnienia elektronicznego postępowania upominawczego bębnią o tym, że to bubel i wielki shit nie mający niczego wspólnego z zagwarantowanym każdemu obywatelowi prawa do RZETELNEGO rozpoznania sprawy (Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności), której w przypadku elektronicznego postępowania po prostu NIE MA, a pozwem zajmują się referendarze, a nie sędziowie:

http://summumius.wordpress.com/2012/01/13/nie-bedzie-niczego/

http://summumius.wordpress.com/2012/11/23/266/

Zachwyt prawniczego laika, ale za to filozofa Ministra S-prrr nad postępowaniem elektronicznym uniemożliwia jednak zabezpieczenie ludzi przed oszustami i nowelizację ustawy w sposób wykluczający niepoparte dowodami pozwy z lewymi adresami pozwanych. Projektowane zmiany – niczego bowiem w sferze ochrony obywateli przed oszustami w e-sądzie de facto nie zmieniają i mają na celu upozorowanie dobrej woli wybrańców kraju Chrystusa Króla i Radarów.

Tymczasem ustawa, łatwość wniesienia pozwu, niewielkie koszty postępowania, brak potrzeby dokumentowania roszczenia, brak odpowiedzialności karnej za wszelkie bzdety jakie wyplujemy w pozwie – powodują, że instytucja EPU zdobywa coraz większą popularność w kręgach specjalizujących się w zarabianiu pieniędzy sposobem na „kup pan cegłę” oraz oszustów chcących egzekwować stare, przedawnione wierzytelności.

Chcesz mieć zasądzoną kasę od prezydenta albo kogo tam sobie wymarzysz ? Natalii Siwiec silikonowego dziewczęcia cud urody, która będzie musiała zastawić własne sztuczne cycki, żeby cię spłacić ? Nic prostszego.

Wszystkie niezbędne linki i poradniki wstawione są powyżej. Wystarczy pójść w/g nich i po zakończeniu procedury kliknąć „wyślij” na witrynie EPU.

Czyli wiecie już co robić, żeby pozwać każdego posła i senatora oraz Ministra Spr. Gowina a także rząd z Prezydentem na czele o 10 koła za wykonanie nagrobka dla babci oraz generalny remont bryki ? :D

Ciekawe ilu z nich wykaraskałoby się z tego gówna, jakie sami zmajstrowali ku uciesze oszustów ?

I ilu z nich pierdolnie się wreszcie w łeb i zacznie coś robić – cokolwiek do cholery – w celu nowelizacji ustawy ?

Bo mamy takie wrażenie, że dopóki sami po dupsku finansowo nie oberwą, albo realnie im to nie zagrozi zgodnie z przepisami, jakie sami uchwalają i przed zmianą których bronią się rękami i nogami, mimo powszechnej krytyki praktyków i notorycznie oszukiwanych obywateli – to ich wrodzona empatia oraz MENS-owski intelekt nijak nie pozwoli im pojąć w czym tkwi problem.

Wzywamy więc do aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa i prawnej prowokacji !

Pozwij posła i Ministra Sprawiedliwości w e-sądzie !!!

Niechaj ustanowiona sprawiedliwość ma wreszcie szansę dopaść ustanawiających i zachwyconych !!!

 

Radzimy jednak nie wszczynać egzekucji nakazu zapłaty – to już będzie oszustwo.

 

 

Tu linki dla oszukanych przed e-sądem, czyli co robić, gdy Wy staliście się ofiarą elektronicznego postępowania:

http://przedawnione.pl/

http://wyborcza.biz/Firma/2029020,101962,12808588.html

Edit 19. 03. 2013 r.:

Z facebooka, profil Marcin M. Drews widoczny dla znajomych i obserwujących, wpisy z 14 i 15 marca 2013 r., poniżej cytat:

Rozmowa z urzędnikiem, oficjalnym przedstawicielem lubelskiego e-sądu.
– Dlaczego wysłaliście powiadomienie na stary adres, nieaktualny od 13 lat?
– Nie obchodzi nas adres i nie sprawdzamy go. Wysyłamy w to miejsce, który wskaże powód.
– Czyli powód może podać nawet nieistniejący adres. Albo adres dziury w ziemi.
– Tak.
– Na podstawie jakich dowodów rozpatrzyliście sprawę?
– E-sąd nie rozpatruj…e żadnych dowodów.
– Na jakiej więc podstawie rozpatrzyliście sprawę?
– Na podstawie deklaracji powoda, że ma od dowody.
– Nie weryfikujecie, czy powód mówi prawdę? Nie żądacie okazania dowodów?
– Nie.

– Czyli mogę wystawić fałszywą fakturę na dowolną osobę, a wy automatycznie uznacie moje roszczenia?
– Tak, ale osoba, na którą pan wystawi fakturę, może wnieść sprzeciw.

– Ale mogę wam podać nieaktualny adres pozwanego albo pozwać trupa, żeby nie mógł się obronić.
– Tak.

– Zatwierdzacie więc wszystkie roszczenia z automatu, nie sprawdzając ich autentyczności?
– Tak.

– Wie pan, że to absurd?
– Pretensje proszę kierować do ustawodawcy. Coś jeszcze? Bo męczą mnie pana pytania.

 

EDIT: 20. 03. 2013 r.

http://prawo.rp.pl/artykul/792778,991716-E-sad-tylko-dla-najmlodszych-dlugow.html

Taaak, rewolucyjna zmiana !!! Klaskaniem mając obrzękłe prawice.

Co to zmieni ja się pytam ?

Przy braku mozliwości weryfikacji twierdzeń przytoczonych w pozwie ?

Przy braku wymogu dołączenia dowodów ?

Przy braku weryfikacji adresów ?

Toż jeden z drugim oszust wskaże po prostu … nie starszą niż 3 lata datę powstania roszczenia. Taka zmiana. Nikt tego nie sprawdzi, a nakaz będzie wydany.

Szanowny minister Gowin – pan masz  naprawdę ludzi za tak gigantycznych idiotów ? Czy sam nim pan jesteś ?

Wymiarze sprawiedliwości – domagasz się szacunku. Biadolisz nad upadkiem autorytetu sądownictwa. Już tylko na przykładzie e-sądownictwa – minimum przyzwoitości byłoby zamknięcie japy i szanowni, nieuszanowani sędziowie – zrobienie czegoś, co odzwierciedli wasz stosunek do głupiego ustawodawcy. Wy stosujecie te przepisy – i wy za nie „obrywacie” tracąc na prestiżu zawodu, na szacunku, wywołując nienawiść i pogardę obywateli do siebie. Być może, że jest to celowa taktyka rządzących wymierzona w niezawisłą grupę zawodową – ale to bez różnicy. Jeśli się zza swoich „lad” nie ruszycie po coś innego, niż wasze pozamrażane wynagrodzenia, o które walczyć owszem potraficie – ustawodawca was zniszczy.

Nie widzicie tego ???

 

EDIT 23. 03. 2013 r.:

http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,13607882,Kulawe_naprawianie_e_sadu__Prawnicy_sa_sceptyczni.html

Z komentarzy:

 

EDIT 25. 03. 2013 r.:

Polecamy:

http://sub-iudice.blogspot.com/2013/03/nieszczesne-upominawcze.html

Cytat:

„Tak więc, panie posłanki i panowie posłowie, wóz albo przewóz. Albo wydajemy nakazy bez badania dowodów, ale warunkiem ich uprawomocnienia jest faktyczne doręczenie nakazu do rąk własnych pozwanego, albo dopuszczamy doręczenie przez awizo, ale warunkiem wydania nakazu jest przedstawienie wraz z pozwem wiarygodnych dowodów potwierdzających, że żądana kwota faktycznie powodowi się należy. Trzeciego wyjścia nie ma. Decydujcie.”

I poradnik dla pozwanego: http://sub-iudice.blogspot.com/2011/08/poradnik-podsadnego-1-wiec-dostaes.html

 

EDIT 29. 03. 2013 r.:

http://maclawyer.pl/2013/03/jak-minister-gowin-reforme-e-sadow-zapowiadal/

Pozorowanie wysiłków w celu ochrony przed oszustami w e-sądzie.

Tak niby miało być, weryfikowanie adresów w oparciu o nr PESEL:

No ale system elektronicznej weryfikacji w e-sądzie:

po pierwsze:

kosztuje

po drugie:

trza by kogoś dodatkowego zatrudnić do tych zadań albo przeszkolić, co – kosztuje

po trzecie:

wymaga organizacji przetargu na program oraz trochę więcej wiedzy merytorycznej prawniczej i informatycznej (nie mylić z filozoficzną) i wysiłku niż MS jest w stanie z siebie dać

po czwarte:

i co wtedy będzie z kilkudziesięciotysięcznymi premiami dla pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości jak wszystko pójdzie w e-sąd ???

Czyli jak to się skończyło to rzeźbienie w gównie ?

Ano jak zwykle – gównem, niczym innym skończyć się nie mogło:

Oszuści muszą być zadowoleni. Wklepią jakiś nr PESEL – czy umyślnie zły, czy „cyferka im się pomyliła” to jest nie do udowodnienia, nadal nie ma weryfikacji NICZEGO, czyli w dalszym ciągu e-sąd jest „sądem honorowym” i niczego z „sądzeniem” wspólnego nie ma, jak słusznie zauważają autorzy bloga summumius (linki i screeny powyżej we wpisie).

Ale za to wszyscy: i ci uczciwi usiłujący odzyskać należny dług i oszuści wybulą dodatkowe 150 milionów !!!

Widzicie już te premie dla Gowina ?

Ada

Komentarze

  1. Posted by Mateusz on Styczeń 1st, 2013, 16:21 [Reply]

    Masz problem z E-sądem! Zajrzyj na http://www.skutecznysprzeciw.pl !

    • Posted by ada on Styczeń 1st, 2013, 16:30 [Reply]

      Zatwierdzam ten komentarz, mimo że stanowi reklamę. Jako potrzebny i użyteczny dla ofiar EPU.

  2. Posted by ada on Luty 18th, 2013, 08:50 [Reply]

    Coś się dzieje wokół EPU. Coś, co prawnikom-praktykom włos na głowie stawia dęba bo tylko filozofom taki gniot może się przyśnić.
    Tu relacja: http://emeswatch.blogspot.com/2013/02/siaaah.html
    Jak poprawią – będzie jeszcze gorzej niż jest.
    Ale zwrot „właściwość odmiejscowiona” – rządzi ! Bomba.

  3. Posted by ada on Marzec 10th, 2013, 17:09 [Reply]

    I kolejne rewelacje z ulubionej instytucji nieuczciwych windykatorów, służącej do wyłudzeń: http://finanse.wp.pl/kat,1036071,page,2,title,E-niesprawiedliwosc,wid,15396013,wiadomosc.html

  4. Posted by ada on Marzec 25th, 2013, 11:20 [Reply]

    Na facebooku powstał fun-page poszkodowanych przez e-sąd:
    http://www.facebook.com/pages/E-S%C4%85d-i-poszkodowani-przez-pa%C5%84stwo/507122212678744

  5. Posted by Prokuratura Generalna on Kwiecień 8th, 2013, 06:47 [Reply]

    E-sąd powstał przede wszystkim z inicjatywy wpływowego lobby bankowego. Miało niby być tak jak w cywilizowanej Europie , ale nie jest. Kolesie bankowców z ław sejmowych , za niewąską kasę, uchwalili sobie zmianę przepisów Kodeksu postępowania cywilnego zdecydowanie zmieniając model elektronicznego postępowania upominawczego. Na czym polega wist w tej sprawie, czym różni się nasze postępowanie od tego europejskiego ? Klucz tkwi w magicznym słowie „zarzuty”. W zachodniej europie powód tak jak w Polsce nie musi przedstawiać dowodów by uzyskać nakaz zapłaty w postępowaniu elektronicznym, wystarczą jego twierdzenia. Przykładowo , pozwał bym Michnika i napisał że jest mi winien 100 milionów za Wałęsę i sąd w Lulinie da mi nakaz że musi mi Michnik te 100 milionów zapłacić. I teraz zaczyna się różnica. W Niemczech przykładowo pozwany po otrzymaniu takiego nakazu zapłaty zaznacza jedynie kratkę w formularzu „sprzeciw” i wysyła do sądu. Niczego więcej nie ma obowiązku robić. U nas niestety pozwany musi napisać jakie zarzuty podnosi wobec nakazu zapłaty. Załóżmy że Michnik napisze że zarzucam mi przedawnienie bo Wałęsa obiecał te 100 milionów grubo ponad 10 lat temu i wyśle do sądu. Dzięki takiemu zabiegowi wierzyciel wie że pozwany Michnik zarzut przedawnienia podniósł .W Niemczech by tego nie wiedział , bo tam pozwany żadnych zarzutów nie wnosi. Teraz sprawa w Polsce wędruje do sądu właściwego , a ten wzywa wierzyciela by zapłacił resztę wpisu , czyli 3/4 od 5% wartości przedmiotu sporu. Wierzyciel już wie , że dłużnik podniósł zarzut przedawnienia i że przegra sprawę i co robi , nie wnosi opłaty , pozew zostaje zwrócony z powodu nie uzupełnienia braków formalnych, a wpis w sprawie zwrócony. W opisany sposób towarzystwo wzajemnej adoracji , a więc Minister Kwiatkowski w imieniu PO , jego kolesie z banków, którzy pozakładali prywatne firmy w Luksemburgu by przerzucić na nie śmieciowe wierzytelności i bezpiecznie dochodzić ich w Polsce, działali na szkodę Skarbu Państwa, nas podatników, na niewyobrażalną skalę, przerzucając wszelkie koszty sprawdzenia szans wygrania procesu,którego przedmiotem jest przedawniona wierzytelność, na nas podatników. Tak się zawłaszcza państwo dla celów prywatnych. To nie ma nic wspólnego z kapitalizmem , bo kapitalistyczne prawo ma chronić wszystkich uczestników obrotu jednakowo. To jest bandytyzm najgorszy z możliwych , złodziejstwo w świetle jupiterów. To jest ta bezczelna twarz PO. Przerzucanie wierzytelności do Luksemburga przez zarządy polskich banków ma jeszcze jeden cel. Jeśli przegrywają sprawy to nikt nie ściągnie zasadzonych kosztów z Luksemburga. Bo tam stoi telefon z biurkiem należący do właściciela lokalu. Nadto koszty takiej operacji przekraczają 10 -krotnie zasądzone koszty.

Komentarz