Niebieskoocy, czyli istota dyskryminacji tłumacząca zachowania policjantów wobec zatrzymanych. Wpis przedmarszowy.

Opublikowano 23 maja, 2013

dyskryminacja giwera

Dlaczego w większości przypadków policjanci każdego zatrzymanego, przeszukiwanego traktują jako obywatela 10 kategorii odśnieżania, dlaczego sam moment wytypowania osoby do próby podbicia statystyk przeszukaniem w trakcie którego mają nadzieję znaleźć gram gandzi, od razu plasuje ofiarę (kim by ona nie była) na niższym poziomie ewolucji od policjantów i sprawia, że jest ona w ich oczach natychmiast godna pogardy i nie zasługuje na szacunek ?

Wszyscy chyba słyszeli albo czytali o eksperymencie stanfordzkim.

Kto jeszcze nie czytał – popełnił grzech ciężki i śmiertelny, musi go więc konwalidować:

Film: http://chomikuj.pl/Jerzy1939/PSYCHOLOGIA/VIDEO/Psychologia+-+ZM/Cicha+furia+-+Stanfordzki+eksperyment+wi*c4*99zienny++pl,1962262701.avi%28video%29

Relacje: http://www.sadistic.pl/eksperyment-wiezienny-stanford-1971-vt81626.htm

/screeny po kliknięciu otworzą się większe i czytelne/

dzika furia sadistic

http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny

Dzika furia

O wiele mniej osób słyszało o genialnym eksperymencie „Niebieskoocy”, w którym prof. Jane Eliott odwróciła role i potraktowała białych, niebieskookich ludzi, rasę panów – tak jak oni traktują osoby innych ras.

Do obejrzenia KONIECZNIE !!!

Link: Niebieskoocy

niebieskoocy

Ten eksperyment o niebo lepiej i przejrzyjściej obrazuje mechanizmy psychologiczne, jakie zachodzą w psychice „panów władzy”.  Ukazuje też myślącym sposoby przeciwstawienia się  takiemu traktowaniu nas przez osobę dominującą w aktualnej sytuacji – nie agresją, ale rzeczowością, znajomością swoich praw i odwagą.

Niestety poziom szkolenia policjantów, pseudowymogi jakie są im stawiane przy przyjmowaniu do służby i testy psychologiczne, jakie przejdzie przysłowiowy  przeciętny szympans, nie dają cienia nadziei na to, że osoby, od których zależy poszanowanie naszych konstytucyjnych praw, humanitarnego traktowania  będą zachowywać się z poszanowaniem godności drugiego człowieka, powstrzymają się przed publicznym upokarzaniem, demonstrowaniem swojej przewagi i władzy w sposób mający na celu jedynie upokorzenie zatrzymanego czy przeszukiwanego publicznie albo przez osobę przeciwnej płci i bynajmniej nie służący postępowaniu którego celem jest to, aby ” sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności” (art. 2 par. 1 pkt 1 k.p.k.)  a nie „gnojenie każdego kogo se wytypuję, że może gdzieś zakitrał marychę”.

Jak jednak pokazuje eksperyment stanfordzki – prawie każdy z nas wpadnie w ten psychologiczny schemat, wywodzący się z narzuconej roli społecznej lub zawodowej, sytuacji wymagającej nakłonienia drugiego człowieka do określonego zachowania.

W dzieciństwie nie przeszliśmy tresury „niegardzenia” innym człowiekiem, mamy wdrukowany w głowę przez swoje rodziny, środowisko, internet – wizerunek tego „gorszego”, z którego będziemy kpić, którym będziemy świadomie, lub podświadomie gardzić.

Dla jednych tym gorszym jest przysłowiowa „blondynka”, dla innych bezdomny alkoholik, czarnoskóry, czy homoseksualista.

Eksperymenty dowodzą jednak również tego, że szkolenie odpowiedzialnych postaw i uświadomienie sobie tych automatyzmów zachodzących w naszej psychice poza sferą świadomej woli w określonej sytuacji – pozwala na uwolnienie się od takich zachowań i kontrolowanie ich.

19 maja 2013 r. w tygodniku Angora, nr 20 – opublikowano wyniki kontroli NIK w policji, CBA, ABW i Straży Granicznej, m.in. odnośnie szkoleń. Żal dupę ściska tyle rzeknę. Gdyby tak samo jak funkcjonariuszy wymienionych formacji – szkolono lekarzy, gwarantuję Wam, że nikt z nas nie przeżyłby zabiegu usunięcia wyrostka robaczkowego. Ani żadnego innego.

Z jednej więc strony – nie można obwiniać wyłącznie funkcjonariuszy policji za poziom ich wiedzy merytorycznej, brak znajomości procedur, ani o taki a nie inny schemat zachowań. Niby skąd mają to wszystko wiedzieć i umieć skoro nie mają zagwarantowanych dobrych szkoleń i weryfikacji umiejętności ? Środowisko rodzinne nie szkoli nas od urodzenia do wykonywania określonego zawodu,  więc i z przeszłości wzorców nie zaczerpną.

Z drugiej strony – nie możemy negować faktu, że niektóre osoby do policji poszły wyłącznie z powodu deficytu poczucia władzy i właśnie po to, aby móc bezkarnie traktować ludzi per noga.

System „statystyczny” pracy policjanta i obowiązujące przepisy – wymuszają na funkcjonariuszach reakcje w przypadku ujawnienia np. posiadania marihuany. Posiadacz staje się „czarnuchem”. Dokładnie według tych prawideł i reguł, jak w wyżej przedstawionych eksperymentach.

Musicie wiedzieć dlaczego tak się dzieje, postarać się zrozumieć te mechanizmy, zapanować nad własnymi emocjami i wypracować odpowiednie, odpowiedzialne formy reakcji na naganne zachowania funkcjonariuszy. Bez agresji, bez chujów i kurew i pogarszania własnej sytuacji. Zaciskaniu się pięści towarzyszy zamykanie się komórek mózgowych jak głosi jedno z Praw Murphyego, a wiedząc co i dlaczego się dzieje oraz potrafiąc właściwie reagować – nie mamy powodów do wściekłości i utraty panowania nad sobą i dorobienia się dzięki temu 3 innych karnych spraw.

W sobotę odbędzie się jubileuszowy, 10 Marsz Wolnych Konopi.

Nie wiemy ilu będzie uczestników, ilu policjantów ani co będzie się działo.

Ale jeśli będzie się działo – bądźcie świadomi. Nie poddawajcie się psychologii tłumu, agresji, histerii czy panice.

Marsz Wolnych Konopi ma na celu pokazanie politykom  ilu ludzi,  wyborców  jest zwolennikami zmiany przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Dążymy do zmiany przepisów. Chcemy, żeby politycy zobaczyli, że jest nas tylu, iż razem tworzymy siłę wyborczą, z którą partie muszą się liczyć. 

Cóż, takie a nie inne przepisy, brak wartości granicznych i statystyczny obłęd policyjno-prokuratorsko-sądowy sprawił, że ofiarą przepisów padają osoby, które nie powinny być skazane i które nie popełniły żadnego czynu, który byłby społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy, mało tego,  traktowani są jak pariasi. Niebieskoocy. Więźniowie z Uniwersytetu w Stanfordzie.

A zmiana przepisów siłą rzeczy wymusi odmienne traktowanie pacjentów marihuany medycznej, posiadaczy czy rolników przez służby. I wyjdzie to tylko z korzyścią dla RP i obywateli – w poszukiwaniu plusików do statystyk policja będzie musiała zająć się niewykrywalnymi powszechnie złodziejami, włamywaczami i gwałcicielami.

Jeżeli nie jesteście z Warszawy i jedziecie do Warszawy na marsz – szczęśliwej drogi ! I uważajcie na siebie i innych użytkowników szos. Na s(z)kody najbardziej !

radary nie musisz miec aparatu

 

 

 

Ada

Komentarz